Mocny finał sprawy ojca Viki Gabor. Sąd ogłosił wyrok
O sprawie zrobiło się głośno po zatrzymaniu Dariusza G. w czerwcu 2025 roku. Mężczyzna znalazł się w zainteresowaniu śledczych w związku z działalnością grupy, która miała wyłudzać pieniądze od seniorów. Oszuści wykorzystywali popularny schemat znany jako metoda "na policjanta".
Według ustaleń postępowania ojciec Viki Gabor miał być osobą zaangażowaną w odbieranie pieniędzy od pokrzywdzonych. W jego przypadku mowa była o pięciu zarzucanych czynach - czterech oszustwach oraz jednej próbie dokonania oszustwa. Łączna wartość strat miała przekroczyć 127 tys. zł.
Zobacz też: Ojciec Viki Gabor stanął przed sądem. Wyrok miał już zapaść, ale stało się coś nieoczekiwanego
Ojciec Viki Gabor z wyrokiem za oszustwa seniorów. Tyle dostał
Po zatrzymaniu Dariusz G. został tymczasowo aresztowany. Za kratami spędził niemal dziesięć miesięcy. W kwietniu 2026 roku zdecydował się przyznać do zarzucanych mu czynów i wystąpił o możliwość dobrowolnego poddania się karze.
Ważnym elementem postępowania było również zabezpieczenie pieniędzy odpowiadających wysokości wyrządzonej szkody. Ponad 127 tys. zł trafiło do depozytu sądowego. Według wcześniejszych informacji środki te miały pochodzić z pożyczki zaciągniętej przez żonę Dariusza G., a zarazem mamę Viki Gabor.
Sądowe postępowanie trwało jeszcze przez kolejne miesiące. Ostatecznie 18 września Sąd Okręgowy w Zielonej Górze ogłosił rozstrzygnięcie. Dariusz G. został skazany na 10 miesięcy pozbawienia wolności. Przy wymierzaniu kary uwzględniono czas, który wcześniej spędził w areszcie tymczasowym.
Na tym jednak lista konsekwencji się nie kończy. Z informacji przekazanych dziennikarzom "Twojego Imperium" przez przedstawicielkę sądu wynika, że mężczyzna został także zobowiązany do zapłaty 15 tys. zł grzywny oraz 5 tys. zł na Fundusz Sprawiedliwości. Musi również pokryć koszty postępowania i opłaty sądowe. Dodatkowo, wspólnie z pozostałymi oskarżonymi, odpowiada za zwrot pieniędzy osobom pokrzywdzonym. Środki zabezpieczone wcześniej w depozycie sądowym mają zostać przeznaczone na pokrycie tych należności.
Oskarżonemu została wymierzona kara łączna dziesięciu miesięcy pozbawienia wolności z zaliczeniem na poczet kary okresu tymczasowego aresztowania - przekazała przedstawicielka sądu "Twojemu Imperium".
Sprawa odbiła się szerokim echem także ze względu na nazwisko córki skazanego. Viki Gabor od początku podkreślała, że nie miała żadnego związku z działalnością, której dotyczyło postępowanie. Piosenkarka została postawiona w sytuacji, w której medialne zainteresowanie dotyczyło nie jej działalności zawodowej, lecz problemów prawnych członka jej rodziny.
Zobacz też: Dlaczego Viki Gabor kaleczy polszczyznę? Artystka zdradza powody
Zobacz naszą galerię: Ojciec Viki Gabor poniesie konsekwencje? Dziadek mówi wprost