Yulia Burtseva była jedną z tych influencerek, które nie epatowały skandalami, lecz pokazywały swoją codzienność. Na Instagramie obserwowało ją ponad 73 tysiące osób, które śledziły jej rodzinne życie, relację z mężem Giuseppe oraz wspólne chwile z kilkuletnią córką. Choć na co dzień mieszkała w Neapolu, na początku stycznia przyleciała do Moskwy. To właśnie tam miało dojść do wydarzeń, które zakończyły się prawdziwym dramatem.
Zobacz też: Nie żyje uczestnik "Must Be The Music". Ciężko chorował!
Miała poprawić urodę, straciła życie. Tragiczny finał operacji influencerki w Moskwie
Jak informują rosyjskie media, 4 stycznia 2026 roku Yulia Burtseva przeszła operację plastyczną w jednej z prywatnych klinik w Moskwie. Początkowo nic nie zapowiadało tragedii. Krótko przed zabiegiem influencerka publikowała w mediach społecznościowych, dzieląc się relacjami z podróży i pobytu w rosyjskiej stolicy. Na jednym z nagrań, udostępnionym na jednym z portali, witała Moskwę z uśmiechem, siedząc w popularnej tam kawiarni.
Niestety, po operacji stan zdrowia 38-latki gwałtownie się pogorszył. Została pilnie przewieziona do szpitala, gdzie lekarze walczyli o jej życie. Mimo podjętych działań, kobiety nie udało się uratować. Informacja o jej śmierci szybko obiegła media i wstrząsnęła fanami.
Sprawą zajęły się rosyjskie służby. Wszczęto postępowanie karne, które ma wyjaśnić, czy w trakcie zabiegu lub opieki pooperacyjnej doszło do zaniedbań. Zabezpieczana jest dokumentacja medyczna, a śledczy zlecili szereg badań, w tym ekspertyzy lekarskie. Na tym etapie nie wykluczono żadnego scenariusza.
Zobacz też: Nie żyje znana influencerka. Została znaleziona martwa w samochodzie
Zobacz naszą galerię: Operacja plastyczna i nagły zgon. Znana influencerka zmarła w Moskwie