Spis treści
Kultowa polska produkcja ma już ponad dwadzieścia lat. O czym opowiada "Zróbmy sobie wnuka"
Premiera komedii "Zróbmy sobie wnuka" miała miejsce 10 października 2003 roku. W 2026 roku mijają więc dokładnie 23 lata od momentu, gdy ta pełna humoru opowieść w reżyserii Piotra Wereśniaka trafiła na ekrany i z marszu zdobyła ogromną sympatię widzów. Ta uwielbiana przez Polaków adaptacja sztuki opowiada o losach rodziny Koselów, którzy zamieszkują niewielki domek z ogródkiem ukryty w samym centrum wielkiej metropolii pośród nowoczesnych biurowców. Głównym zmartwieniem głowy rodziny, Mańka Koseli, wcale nie jest presja okolicznych inwestorów, ale los jego dorosłych dzieci. Zarówno wzięty ginekolog Janek, jak i pracująca w branży public relations Zosia, nie spieszą się do ołtarza. Zdeterminowany ojciec stawia sobie za punkt honoru wzięcie spraw w swoje ręce, aby za wszelką cenę doprowadzić do ślubu pociech i doczekać się ukochanych wnuków.
Plejada polskich gwiazd na ekranie. Kto wcielił się w głównych bohaterów
Gigantyczny sukces komedii to w dużej mierze zasługa wybitnie dobranej obsady. Twórcom udało się zgromadzić na planie zdjęciowym najbardziej rozpoznawalne nazwiska polskiego kina tamtych lat. W rolach głównych oraz drugoplanowych wystąpili wspaniali aktorzy, których kreacje na stałe zapisały się w pamięci odbiorców.
- Andrzej Grabowski jako Maniek Kosela stworzył niezapomnianą postać zdeterminowanego i nieco apodyktycznego ojca pragnącego przedłużenia rodu
- Joanna Żółkowska wcieliła się w Gienię Koselową czyli niezwykle wyrozumiałą i ciepłą żonę Mańka
- Paweł Deląg zagrał Janka Koselę, przystojnego lekarza słynącego w całym mieście z licznych romansów
- Małgorzata Kożuchowska wystąpiła jako Zosia Koselówna, będąca inteligentną i bardzo zasadniczą specjalistką od wizerunku
- Zbigniew Zamachowski odegrał rolę Gustawa Mytnika, który wniósł do fabuły ogromną dawkę specyficznego, urzekającego humoru
- Katarzyna Bujakiewicz pojawiła się jako Krysia Tuchałowa, będąca rezolutną siostrzenicą głównych bohaterów komedii
Upływ czasu robi swoje. Zaskakująca przemiana aktorów po ponad dwóch dekadach
Od zakończenia okresu zdjęciowego jesienią 2002 roku minęło grubo ponad dwadzieścia lat. Dla większości członków obsady czas okazał się niezwykle łaskawy, choć ich rysy twarzy i codzienny styl bez wątpienia uległy sporym modyfikacjom. Niektórzy artyści przeszli przez te wszystkie lata spektakularne metamorfozy wizerunkowe i całkowicie odcięli się od swojego dawnego wyglądu. Zmiana uczesań, uśmiechów czy modowych upodobań to naturalna kolej rzeczy, która zawsze wzbudza wielką ciekawość wśród wiernych fanów. Z biegiem lat dawni ulubieńcy publiczności nabrali niezwykłej dojrzałości oraz szlachetności, a ich obecne zdjęcia mocno kontrastują z kadrami zarejestrowanymi na ekranie na początku lat dwutysięcznych. Przygotowaliśmy dla was unikalne zestawienie, w którym można precyzyjnie prześledzić tę fascynującą, wizualną podróż w czasie. Koniecznie zajrzyjcie do naszej galerii zdjęć, aby na własne oczy przekonać się, jak bardzo zmieniły się gwiazdy produkcji "Zróbmy sobie wnuka" od momentu debiutu na ekranach.