Pediatryczka Ola inspirowała w walce z rakiem. Ważne marzenie zdążyła spełnić przed śmiercią

2026-03-20 18:25

19 marca opinią publiczną wstrząsnęła informacja o śmierci 33-letniej dr Aleksandry Kąkol, funkcjonującej w internecie jako Pediatryczka Ola. Ceniona lekarka usłyszała poważną diagnozę i poddała się skomplikowanemu leczeniu. Jej misją stała się m.in. edukacja onkologiczna, a jedno z prywatnych marzeń udało jej się spełnić na chwilę przed śmiercią.

Medyczna influencerka Pediatryczka Ola zgromadziła wokół siebie ogromną społeczność, która ceniła ją za szczerość oraz niezwykłą energię w walce o zdrowie. Na swoich profilach oraz w książce otwarcie relacjonowała zmagania z bardzo agresywną chorobą onkologiczną. Życie popularnej w sieci lekarki zakończyło się przedwcześnie, w wieku zaledwie 33 lat.

Pediatryczka Ola zmarła po skomplikowanym leczeniu. Swoją historią inspirowała tysiące chorych

Dramatyczne wieści o stanie zdrowia dotarły do lekarki w momencie, gdy kończyła swoją specjalizację medyczną, mając zaledwie 31 lat. Lekarze poinformowali ją wówczas, że perspektywa przeżycia wynosi zaledwie kilka miesięcy. Wykryto u niej nowotwór dróg żółciowych, który zdążył już zaatakować wątrobę. Ponieważ krajowe metody leczenia paliatywnego nie oferowały ratunku, zorganizowano zbiórkę pieniędzy na innowacyjny, trwający czternaście godzin zabieg transplantacji w hinduskiej klinice. Chociaż wyczerpująca chemioterapia i inne formy leczenia początkowo przyniosły szanse na całkowite wyleczenie, Aleksandra Kąkol odeszła 13 marca podczas pobytu w swojej ulubionej Hiszpanii.

Aleksandra Kąkol nie traciła optymizmu. Książka i edukacja onkologiczna były jej planem na pomoc innym

Kobieta dzieliła się z obserwatorami radosnymi nowinami, gdy cztery miesiące po azjatyckiej operacji wyniki tomografii komputerowej nie pokazywały już śladów choroby. Sukcesywna kontrola mogła wkrótce przynieść oficjalne potwierdzenie całkowitego wyleczenia. Medyczka otwarcie jednak przyznawała, że codzienne funkcjonowanie po przebytych zabiegach było ekstremalnie trudne, a obciążające procedury takie jak embolizacja, chemia oraz sam przeszczep pozostawiły w jej ciele ogromne spustoszenie.

"Po pierwszym przyłożeniu głowicy USG było widać, że choroba jest zaawansowana – wewnątrz wątroby zmiana 7-centymetrowa oraz ponad 20 guzów satelitarnych, rozsianych w całym narządzie, wyglądało to bardzo źle" - wyznała w rozmowie z "Gazetą Lekarską" w 2024 roku.

Pediatryczka Oa nie poddawała się żadnym przeciwnościom. Zależało jej - jako lekarce pediatrii - nie tylko na ratowaniu najmłodszych pacjentów, ale równie mocno pragnęła uświadamiać społeczeństwo o zagrożeniach płynących z nowotworów układu pokarmowego. Swoje bolesne doświadczenia przelała na papier, wydając osobistą publikację pod tytułem „Popatrz, wciąż żyję”. Z goryczą zaznaczała w jednej z wypowiedzi, że każda chora na to samo schorzenie osoba, którą spotkała na swojej drodze, odeszła przed wydaniem jej książki.

"Moja historia jako jedna z nielicznych ma optymistyczne zakończenie. Natomiast wiele osób w Polsce z rakiem dróg żółciowych jest na terminalnej drodze i nie ma szans na nowoczesne leczenie. Robię co w mojej mocy, aby upowszechnić wiedzę na temat tej choroby i skutecznych sposobów jej leczenia, bo wiem, że w tym temacie jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia. Życzę wszystkim woli walki, wytrwałości i dużo zdrowia" - przekazała niedawno Fundacji "EuropaColon Polska".

Pediatryczka Ola spełniła marzenie. Ślub dwa tygodnie przed śmiercią

Obok ambicji zawodowych i zaangażowania w propagowanie wiedzy o nowotworach, młoda lekarka nosiła w sercu również bardzo osobiste pragnienia. Zależało jej na zawarciu związku małżeńskiego, co ostatecznie udało się zrealizować zaledwie kilkanaście dni przed jej odejściem. Mimo niesłabnącego zapału do pomagania pacjentom, zmarła chwilę po tym pięknym dniu, mając u boku swoich bliskich.

"Była szczęśliwa i pełna nadziei na przyszłość" - przekazała jej rodzina w komunikacie z tragiczną wiadomością.

Sonda
Czy znasz kogoś, kto musiał zmierzyć się z nowotworem?
Pogrzeb Magdaleny Majtyki. Rodzina aktorki zwróciła się do żałobników z wyjątkową prośbą

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki