Spis treści
Prezentacja utworu "Byłam różą" na zagranicznej scenie to znakomita wizytówka dla naszego kraju. Kompozycja będąca owocem współpracy Kayah oraz Gorana Bregovicia udowodniła, że dobra muzyka nie zna barier językowych. Od premiery kultowego krążka minęło już ponad ćwierć wieku, a mimo to bałkańsko-słowiańskie brzmienia wciąż potrafią zaskoczyć i poruszyć, nawet w studiu holenderskiej telewizji. Jurorzy nie kryli uznania dla odwagi i talentu uczestniczki.
Nathalie Blue w holenderskim "The Voice". Zaśpiewała hit Kayah w dwóch językach
Artystka spróbowała swoich sił w 13. odsłonie programu emitowanego przez stację RTL4. Co ciekawe, nam doskonale "The Voice of Poland" to program wzorowany na wersji właśnie holenderskiej, bo to w tym kraju powstał ten format.
Na etap przesłuchań w ciemno Polka przygotowała coś naprawdę specjalnego, sięgając po jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich przebojów schyłku lat 90. Co ciekawe, piosenka nie została wykonana wyłącznie w oryginale, lecz także po niderlandzku. Taki zabieg sprawił, że interpretacja Nathalie Blue wyróżniała się na tle innych uczestników, a trenerzy nie szczędzili jej ciepłych słów.
ZOBACZ TEŻ: Karolina Szczurowska walczy o Eurowizję 2026. Zdradziła kulisy "The Voice Kids"
Wokalistka trafiła do drużyny Dinanda. Za kulisami wspierała ją mama
Odważny wybór repertuaru z 1999 roku zapewnił Polce przepustkę do dalszego etapu rywalizacji. Choć występ był udany, uczestnictwa Nathalie Blue w show chciała tylko jedna osoba – Dinand, były wokalista rockowej formacji Kane. To właśnie pod jego skrzydła trafiła mieszkająca w Holandii piosenkarka. W fotelach trenerskich zasiadają tam również raper Wiwa, duet Suzan i Freek oraz znana z Eurowizji Ilse DeLange. Nathalie towarzyszyła mama Małgosia, a z mediów społecznościowych dowiadujemy się, że uczestniczka na co dzień zajmuje się także aktorstwem i działalnością w sieci.