"Rolnik szuka żony". Mariusz wybrał Ewelinę. Patrycja wyjechała i polały się łzy
Mariusz zaprosił rodzinę i znajomych na grilla. Chciał poznać ich zdanie na temat Eweliny i Patrycji, bo sam wciąż nie był pewien, którą z kobiet wybrać. Podczas spotkania dało się zauważyć, że swobodniej czuje się w towarzystwie Eweliny. Patrycja też to widziała i zaczęła się zastanawiać, czy Mariuszowi w ogóle na niej zależy.
Gdzieś tak poczułam, że po przyjeździe Eweliny z Mariuszem, jakieś takie troszkę inne spojrzenia. Może gdzieś tam Mariusz nie okazuje mi takiego zainteresowania. Po prostu mam dziś wrażenie, że... Nie wiem, czy to jest to
- mówiła Patrycja przed kamerami.
Bliscy Mariusza mieli okazję przyjrzeć się obu kandydatkom. W rozmowach z rolnikiem zwracali uwagę na otwartość Eweliny i jej zaangażowanie.
W końcu Mariusz poprosił Patrycję na rozmowę. Kobieta nie chciała udawać, że wszystko jest w porządku, skoro widziała, jak układa się jego relacja z jej rywalką. Po spacerze stało się jasne, że wróci do domu.
Patrycja nie miała do Mariusza pretensji, choć zdążyła się zaangażować i liczyła na coś więcej. Rozstanie było jednak dla niej trudne. Podczas pożegnania z gospodarstwem i rolnikiem oboje nie kryli łez. Kiedy kandydatka odjechała, Mariusz odwrócił się, próbując ukryć emocje przed kamerami. Wtedy podeszła do niego Ewelina i mocno go przytuliła.
Dla Eweliny decyzja Mariusza oznaczała, że może dalej budować z nim relację. Rolnik z kolei miał już za sobą wybór, który nie był dla niego łatwy.
Karol zabrał Julię na randkę. Czy bliscy zaakceptowali jego wybór?
Karol zaprosił Julię nad wodę. Przygotował kosz piknikowy, a randkę rozpoczęli od przejażdżki rowerem wodnym. Na początku nie wszystko poszło zgodnie z planem - były trudności z rozpoczęciem pływania, ale także sterowaniem. Przy wysiadaniu Karol chciał pomóc Julii, wynosząc ją z rowerka. Dziewczyna nie skorzystała z propozycji i wyszła sama, mocząc buty. Później para usiadła na plaży. Rozmawiali i rysowali na piasku, a niezbyt udany początek randki nie przeszkodził im w miłym spędzeniu czasu.
Po powrocie Julia poznała rodzinę i znajomych Karola. Goście przygotowali dla nich ciasto z napisem "rolnik szuka żony". Dziewczyna dostała też drobny upominek: kosmetyki, słodycze i krótki wierszyk. Bliscy rolnika szybko dali do zrozumienia, że Julia przypadła im do gustu. Zauważyli, że Karol przy niej częściej się uśmiecha i wygląda na szczęśliwszego.
Julia sprawia, że Karol rzeczywiście jest szczęśliwy, że ten uśmiech na jego twarzy się pojawia, że jego oczy się świecą i widać po prostu po nich, że pasują do siebie
- mówił Gabriel, kolega Karola.
Julia w rozmowie z bliskimi Karola nie ukrywała, że ma miała nadzieję, iż ich znajomość przerodzi się w trwały związek. Karol również był zadowolony z tego, jak spędzili czas. Tak miłe przyjęcie Julii przez jego rodzinę i przyjaciół było dla pary ważnym momentem.
Łukasz pożegnał Anię. Wcześniej wydarzyło się coś zaskakującego
U Łukasza kandydatki w końcu miały okazję zobaczyć jego krowy. Szczególne wrażenie zrobiło to na Ani, która zwróciła uwagę na więź łączącą rolnika ze zwierzętami.
Nie spodziewałam się, że to spotkanie będzie dla mnie piękne z tymi krówkami. Niesamowite jest to, jakie połączenie ma z nimi Łukasz. On je faktycznie traktuje jak przyjaciółki
- mówiła Ania.
Łukasz wybrał się również na randkę z Natalią. Zanim weszli do restauracji, wręczył jej kwiat ze swojego ogrodu. Podczas spotkania nie brakowało komplementów, ale Natalia nie ograniczała się do miłych słów. Zadawała też pytania, na które rolnik musiał odpowiedzieć. Łukasz przyznał, że imponuje mu jej inteligencja. Para bawiła się w kalambury, a wspólna zabawa sprawiła mu sporo radości. Mimo to wciąż nie zdecydował, z kim chciałby związać swoją przyszłość.
Później Łukasz porozmawiał z Anią na osobności. Oboje zdawali sobie sprawę, że nie stworzą romantycznej relacji. W trakcie rozmowy wyszedł na jaw jeszcze jeden wątek. Gdy kamery były wyłączone, Ania poznała na plaży Olka, przyjaciela Łukasza. Między nimi pojawiło się porozumienie, które zauważył również rolnik. Nie zamierzał jednak stawać im na drodze. Przyznał, że jeśli między Anią a Olkiem rozwinie się coś więcej, będzie im kibicował.
Sama Ania była zaskoczona tym, jak potoczyły się wydarzenia. Łukasz próbował wyjaśnić, co zaobserwował, i zasugerował, że kobieta mogłaby w przyszłości odwiedzić go razem z Olkiem.
Po wyjeździe Ani rolnik nie krył emocji. Nie chciał też szerzej komentować całej sytuacji. Wątek z jego przyjacielem może jednak sprawić, że relacje między uczestnikami potoczą się inaczej, niż początkowo zakładali.
Justyna i Szymon. Rodzina wydała werdykt
Justyna i Szymon spędzają razem coraz więcej czasu. Oboje dobrze czują się w swoim towarzystwie, a Szymon nie ukrywał, że zależy mu na dalszym rozwoju znajomości.
Jestem przekonany na 100%, że chciałbym ją dalej poznawać i rozwijać tę relację. (...) Teraz jest na poważnie
- wyznał przed kamerami.
Para przygotowywała altanę na grilla. Zawiesili ozdoby i wyprasowali obrus. Później Szymon miał okazję lepiej poznać rodzinę Justyny. Bliscy rolniczki przyjęli go życzliwie. Mężczyzna dobrze wypowiadał się o Justynie i komplementował jej charakter.
To jest gość, którego akceptujemy, jak tylko Justyna zechce
- przyznał pan Marian, tata Justyny.
Rodzina zwracała uwagę na poczucie humoru Szymona i jego zaangażowanie. Justyna również doceniała, że mężczyzna stara się spędzać z nią czas.
Moja rodzina przyjęła Szymka z pozytywną energią. Wydaje mi się, że egzamin zdany
- podsumowała po spotkaniu.
Wygląda na to, że Szymon zrobił dobre wrażenie nie tylko na Justynie. Pozostaje pytanie, jak ich znajomość będzie się rozwijać, gdy zakończy się udział w programie.
Wiktor zaprosił Małgosię na wesele. Mają plany na przyszłość
Wiktor i Małgosia również spędzili czas we dwoje. Podczas randki sporo się śmiali, ale rozmawiali też o swojej relacji. Wiktor przyznał, że dobrze dogaduje się z Małgosią i chce ją dalej poznawać. Dla kobiety spotkanie także było udane.
Rolnik zdradził, że poprzedniego wieczoru odważył się napisać do Małgosi "dobranoc". Liczył, że rano dostanie od niej wiadomość z "dzień dobry". Rozmawiali też o tym, jak mogłaby wyglądać ich przyszłość. Chcą utrzymywać kontakt, a Małgosia nie wyklucza, że kiedyś mogłaby się przeprowadzić. Co ważne, Wiktor zaprosił ją na wesele kuzynki i Małgosia zgodziła się mu towarzyszyć
Znajomość z Małgosią bardzo pozytywnie wpływa na Wiktora. Zmianę w zachowaniu rolnika zauważyli także jego rodzice.
Rodzice widzą, że zamiast siedzieć w pokoju, spędzam czas z Gosią. Sam widzę zmianę, że jest inaczej. Fajnie jest z kimś spędzać czas. Myślę, że więcej się uśmiecham niż kiedyś. Gosia na gospodarstwie bardzo dobrze się odnajduje, pomaga
- mówił Wiktor.
Małgosia także pozytywnie wypowiada się na temat znajomości z Wiktorem i nie wyklucza kolejnych wizyt na gospodarstwie.
No, jeżeli kontakt dalej będzie utrzymany i gdzieś tam będzie tak, jak jest teraz, to myślę, że przyjadę jeszcze, odwiedzę
- powiedziała.
Kobieta chce sprawdzić, czy ich znajomość będzie się rozwijać także poza gospodarstwem i kamerami programu. Na razie oboje deklarują, że chcą utrzymywać kontakt.
W 8. odcinku "Rolnik szuka żony" Mariusz zakończył znajomość z Patrycją, a Karol coraz śmielej buduje relację z Julią. Justyna i Szymon poznali opinię jej bliskich, Wiktor zaprosił Małgosię na wesele, a u Łukasza pojawił się nieoczekiwany wątek z jego przyjacielem. Nie wszystkie te historie mają już swój finał. Która relacja przetrwa próbę czasu? Przekonamy się w kolejnych odcinkach programu.