Rosyjska influencerka publicznie zniszczyła markowe przedmioty. Wszystko przez sankcje

2022-03-11 12:56

Katrin Klimova jest popularną rosyjską influencerką, która w mediach społecznościowych porusza tematy parentingowo-lifestyle'owe. Ostatnio w dość kontrowersyjny sposób okazała swoje niezadowolenie z powodu nałożenia na Rosję sankcji przez popularne marki odzieżowe i elektroniczne. Na filmie widać, jak niszczy drogie ubrania od Prady czy najnowszy model telefonu komórkowego marki z jabłkiem w logotypie.

Rosyjska influencerka publicznie zniszczyła markowe przedmioty. Wszystko przez sankcje

i

Autor: AKPA

Wojna w Ukrainie zmobilizowała cały świat do pomocy potrzebującym oraz nałożenia dotkliwych sankcji na Rosję. Nie spodobało się to pewnej rosyjskiej influencerce, która postanowiła ostro zareagować. Nagrała film, w którym niszczy drogie ubrania i sprzęt marek, które obarczyły jej kraj sankcjami, czyli m.in.: Chanel, Prada, Gucci, Zara oraz Apple i Microsoft. Jej zachowanie nie spodobało się internautom, którzy wylali na nią lawinę hejtu.

Zobacz: Mateusz Damięcki przemówił po rosyjsku. Puściły mu nerwy

Rosyjska influencerka publicznie zniszczyła markowe przedmioty

Katrin Klimova zrobiła to, aby zamanifestować sprzeciw wobec nakładania sankcji na Rosję.

Nie wiem, jak wy, ale ja bez tego wszystkiego przeżyję. Szczerze mówiąc, jestem już zmęczona znęcaniem się nad pokojowym rosyjskim społeczeństwem – napisała pod postem.

Wiele osób sugerowało jej, aby oddała niepotrzebne rzeczy potrzebującym, zamiast wyrzucać je na śmietnik. Klimova potraktowała te rady jako atak i od razu zaczęła tłumaczyć, że zanim stała się sławna, również klepała biedę i nie da się zastraszyć brakiem komfortu.

Kiedyś w ogóle nie miałam swoich ubrań: chodziłam w porwanych ciuchach, przyjaciółki oddawały mi swoje ubrania, jadłam chleb z solą i marzyłam o zimowych butach. Bardzo dobrze to pamiętam. Mnie nie zastraszą brakiem komfortu! Mnie nie wolno tak szantażować! Jeśli życie mnie do tego doprowadzi, to ja się odnajdę w dowolnych życiowych okolicznościach! – opisywała.

Po chwili dodała, że filmik miał być tylko „pokazówką”. W rzeczywistości będzie używać rzeczy marek niewspółpracujących już z Rosją do momentu, aż same się zużyją.

Kochani, nie rozumiecie. Ja nie będę teraz pozbywać się nabytych rzeczy. Wszystko kupiłam za swoje pieniądze. Za uczciwie zarobione pieniądze. Ten filmik jest specjalnie przesadzony tylko dla social mediów. Już raz mówiłam, że to pokazówka. Niektórzy kumaci ludzie od razu zrozumieli, że to pokazówka, która ma pokazać mój punkt widzenia. Jeśli się tak złoży, że w przyszłości nie będę mogła już posługiwać się wycofanymi rzeczami, to z łatwością znajdę zamienniki. Do ludzi, którzy piszą mi w komentarzach, że nagrałam to iPhonem: będę go używać, póki się nie zepsuje. I mam do tego pełne prawo! - podsumowała.

Zobacz galerię: Sankcje od korporacji! Te firmy wycofały się z Rosji

Sonda
Czy sankcje pomogą zatrzymać działania W. Putina?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki