Małgorzata Socha nie popisała się na warszawskich drogach
W weekend Małgorzata Socha zawitała do "Halo tu Polsat". Za nagrania wyszła wyjątkowo rozentuzjazmowana. Zamieniła kilka słów ze znajomym. Ten nawet czule pogłaskał ją po policzku. A ona wyraźnie się zawstydziła i uroczo roześmiała.
Gwiazda musiała być głodna, bo popędziła do piekarni w centrum miasta. Kupiła kilka świeżych bułeczek i wpadła na serdeczną koleżankę. W tym samym czasie bagietki kupowała akurat Agnieszka Dygant (52 l.). Aktorki zatrzymały się więc na ploteczki. Po kilku minutach rozmowy każda ruszyła w swoją stronę.
NIE PRZEGAP: Szczupluteńka Małgorzata Socha eksponuje umięśniony brzuch. Powycinany kostium za 1700 zł wszystko odsłonił
Tak jeździ Socha
Ale Małgorzata Socha była wyraźnie rozkojarzona. Tylko to usprawiedliwia, dlaczego zapomniała o przepisach ruchu drogowego. Najpierw postanowiła objechać wszystkie auta stojące na pasie do skrętu. Ruszyła więc pasem do jazdy prosto, a później "wepchała" się między inne samochody. Nie spodobało się to pozostałym kierowcom, którzy od razu nacisnęli klaksony. To przecież groziło kolizją! Później aktorka popełniła jeszcze jeden błąd. Jadąc pasem do skrętu w prawo nagle skręciła... w lewo.
ZOBACZ TAKŻE: Małgorzata Socha ujawnia sekret młodego wyglądu. Pieści twarz... prądem. Zaskakujące metody
Zobaczcie w naszym wideo, jak jeździ Małgorzata Socha.