Ryszard Kotys: rodzina i tajemnica nazwiska. Dlaczego to zrobił? [GALERIA]

2021-01-28 11:52

Nie żyje Ryszard Kotys (+88 l.). Fani serialu "Świat według Kiepskich" znów są w szoku. Aktor zmarł w wyniku ciężkiej choroby. Dzięki roli Mariana Paździocha trafił do serc milionów widzów, ale jest wiele rzeczy, o których mogliście nie wiedzieć. Wyjaśniamy tajemnicę nazwiska aktora. To, które znacie wcale nie jest jego rodzinnym nazwiskiem. Sprawdźcie to!

Ryszard Kotys. Rodzina i tajemnica nazwiska

i

Autor: Instagram Polsat

"Świat według Kiepskich" nie będzie już nigdy taki sam. W obsadzie zabraknie dwóch głównych postaci. Dariusz Gnatowski stworzył genialną postać Arnolda Boczka. Wybitny aktor zmarł w październiku ubiegłego roku w potwornych okolicznościach. Dziś w nocy zmarł Ryszard Kotys, który wypracował bardzo charakterystyczną rolę. Zapisał się w świadomości i sercach milionów widzów w Polsce. Telewizja Polsat pożegnała artystę:Paździochu nasz kochany ?? Dziękujemy za wszystkie cudowne lata w Świecie według Kiepskich❤️ Żegnamy Cię i mówimy: Do zobaczenia na małym ekranie w lepszym świecie, w Świecie wg Kiepskich. Ryszard Kotys to nie tylko Marian Paździoch. Aktor występował m.in. w obrazach Andrzeja Wajdy, Kazimierza Kutza czy Agnieszki Holland, a także w dwóch częściach filmu „Vabank” Juliusza Machulskiego. Występował w teatrze i również reżyserował! Wyjaśniamy tajemnicę jego nazwiska!

Ryszard Kotys: rodzina i tajemnica nazwiska. Tego mogliście o nim nie wiedzieć

Ryszard Kotys był dwukrotnie żonaty. Z pierwszą żoną Barbarą Wojtkowską rozwiódł się po około 20 latach małżeństwa. Ma z nią syna Piotra, kapitana żeglugi wielkiej. W latach 80. ożenił się z młodszą o 26 lat aktorką Kamilą Sammler. Ma z nią syna Eryka. A co wiadomo o jego nazwisku? Wcale nie nazywał się Kotys a KOTAS. Kilka lat temu można było o tym przeczytać na blogu "Liczne rany kłute" na Facebooku - według podejrzeń chodziło o to, aby nikt nie przekręcał nazwiska i nie wyśmiewał się z niego zamieniając literę "o" na "u". Na wspomnianym blogu opublikowano wspomnienia Marka Hłaski, który pisał o młodych aktorze w 1955 roku, w felietonie dla "Po prostu":

- Warto zwrócić uwagę na aktora, który (w filmie 'Trzy starty") gra jednego z trenujących chłopaków i którego przypadkowo nokautuje bohater - słabeusz. Aktor ten nie jest chyba wymieniony w czołówce; nazywa się Ryszard Kotas, grał już w "Pokoleniu" i zdaje się, że jest piekielnie zdolny. Ma on w każdym razie twarz, twarz przez wielkie 'T' co się zowie aktorską; mocną, brutalną, męską - dla tego chłopaka warto by napisać scenariusz, niech pokaże, co potrafi! Mój Boże, gdyby było więcej takich twarzy jak ta; gdyby nareszcie mogły ubrać z powrotem swoje sukienki te wszystkie otyłe kobiety grające mężczyzn w polskich filmach. Cóż pisać więcej? Trzy starty - trzy wygrane. Wszystkiego dobrego na przyszłość!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki