Nie żyje Janusz Michałowski. Piękne pożegnanie wybitnego aktora
Nie żyje Janusz Michałowski. Jeden z najbardziej cenionych aktorów w Polsce miał 89 lat. Przykrą wiadomość o jego śmierci przekazali przedstawiciele środowiska artystycznego oraz instytucje związane z kulturą. Informacja ukazała się m.in. na profilach Telewizji Polskiej. Potwierdził ją Wojtek Ziemilski, krewny zmarłego aktora.
Zmarł Janusz Michałowski, mój wuj. Był aktorem. Takim, jakich już nie robią. Żyjącym tylko teatrem, postacią, sceną. Zanim przeszedł na emeryturę, był w zespole Teatr Współczesny w Warszawie.
Był też mężem Izy Cywińskiej, i przez te dwa lata po jej śmierci spędziłem z nim sporo czasu. Strasznie za nią tęsknił. Wuj Janusz był introwertykiem, nie przepadał za publicznymi sytuacjami, imprezami. Wolał siedzieć w domu i dłubać przy swoich lampach naftowych – miał z dużym prawdopodobieństwem najwspanialszą kolekcję w Polsce. Recytował wiersze jak nikt na świecie - napisał na swoim profilu Ziemilski.
Śmierć Janusza Michałowskiego to ogromny cios dla polskiej kultury. Przed dekady swojej niezwykle owocnej kariery stworzył wiele niezapomnianych kreacji. Z sukcesami łączył prace na planach filmowych z występami w teatrach. Cieszył się ogromnym szacunkiem branży, a dla wielu młodszych artystów był wzorem oraz mentorem.
Zobacz również: Nie żyje Janusz Michałowski. Jego role przeszły do historii
Borys Szyc żegna Janusza Michałowskiego. "Był dla mnie jak ojciec w teatrze"
Zmarłego aktora w pięknych słowach pożegnał Borys Szyc, który zamieścił w mediach społecznościowych kolorowy portret Janusza Michałowskiego. Panowie wiele razy grali razem w teatrze. Gwiazdor nazwał Michałowskiego nazwał swoim "teatralnym ojcem".
Odszedł Janusz Michałowski. Wielki aktor i piękny aktor ale jeszcze piękniejszy człowiek. Uwielbiałem go. Byłem dla mnie trochę jak ojciec w Teatrze Współczesnym, był moim duchem ojca w Hamlecie. Tyle spektakli razem. Od Bambini do Praga, przez Wniebowstapienie, Stracone zachody miłości, Transfer, Proces, przez Płatonowa, Saszkę i na Hamlecie kończąc… miał w sobie spokój i mądrość, cudowne poczucie humoru, ciepło, które sprawiało że chciałeś być blisko. Słyszę teraz w głowie jego głos. Zostanie ze mną do końca. Będę tęsknił Januszku - napisał Borysz Szyc.
Legendarnego artystę żegnają fani z całego kraju, artyści, dziennikarze i przyjaciele.
Jak cicho żył, tak cicho odszedł, Janusz Michałowski. [...] W moim pokoleniu nie ma chyba osoby, która nie rozpoznałaby tej charakterystycznej twarzy - napisała na Facebooku pisarka Joanna Fligiel.
Zobacz również: To jedno z ostatnich zdjęć Janusza Michałowskiego. Widok chwyta za serce