Sąd zdecydował o byłym mężu Górniak. Dariuszu K. - Wracasz do więzienia!

2017-04-19 7:00

Dariusz K. (42 l.), który w listopadzie opuścił areszt i wyszedł na wolność, lada dzień znowu trafi za kratki. Wczoraj sąd drugiej instancji skazał go na 6 lat pozbawienia wolności, obniżając przy tym o rok wyrok pierwszego sądu. Ponadto były mąż Edyty Górniak (45 l.) dostał zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych jedynie przez 10 lat od dnia wypadku. Opłaciło się więc składać apelację.

Siedem lat więzienia i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych - taki wyrok Dariusz K. usłyszał w kwietniu 2016 roku. Obrońcy muzyka i sam skazany nie zgodzili się z decyzją sądu i wnieśli o apelację. Wczoraj w Sądzie Okręgowym w Warszawie ogłoszono drugi, prawomocny wyrok. Były mąż Edyty Górniak został skazany już tylko na 6 lat więzienia. Ponadto muzyk znowu będzie mógł prowadzić auto. Sąd zmniejszył wyrok, gdyż uznał, że Dariusz K, który w lipcu 2014 roku zabił 63-letnią kobietę przechodzącą na pasach na zielonym świetle, był po użyciu kokainy, a nie pod wpływem.

Sędzia podczas swojej przemowy dodał, że w dniu wypadku zawiodły organy ścigania, gdyż Dariuszowi K. dopiero trzy godziny po wypadku została pobrana krew, a do analizy oddana została tydzień od pobrania, co ewidentnie wpłynęło na jego korzyść.

- Nawet lekarz pobierający mu krew do badań nie stwierdził żadnych objawów, nie zakreślił w dokumentacji, że może być pod wpływem kokainy - powiedziała sędzia Magdalena Roszkowska-Matusik. - Z drugiej strony, fakt, że wjechał z nadmierną prędkością na przejście dla pieszych i śmiertelnie potrącił kobietę, nie pozwala na orzeczenie wobec niego kary niższej niż sześć lat więzienia - dodała.

Obrońca Dariusza K. mec. Marcin Kondracki nie ukrywa, że jest usatysfakcjonowany wyrokiem.

- Niewątpliwie jestem zadowolony, że sąd przyjął, że nasz klient nie prowadził pod wpływem środka odurzającego - powiedział.

Dariusz K. nie był obecny w sądzie. Jednak lada dzień otrzyma wezwanie do stawienia się do zakładu karnego. Skazany odsiedział ponad dwa lata w areszcie, oznacza to, że w więzieniu spędzi niecałe cztery lata. Po połowie wyroku może jednak ubiegać się o wcześniejsze wyjście na wolność za dobre sprawowanie, czyli za ok. pół roku.

Zobacz: Żona Dariusza K. ma pieska za 5 tys. złotych

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki