Sensacyjne doniesienia. "Złotopolscy" wracają?! Ewa Kasprzyk: "REWELACJA"! Aktorzy są chętni

W 2010 roku zapadł ostatni klaps na planie kultowego serialu "Złotopolscy". Jedna z najdłużej emitowanych polskich produkcji w przyszłym roku skończy już 30 lat, a aktorzy, którzy się w niej pojawili, nie ukrywają, że powrót na ekrany byłby możliwy. Zachwycona jest również Ewa Kasprzyk, która w rozmowie z "Super Expressem" nie kryje swojej radości.

"Złotopolscy" trafili na ekrany w 1997 roku i szybko zaskarbili sobie sympatię milionów widzów. Występujący w serialu artyści cieszyli się ogromną popularnością, a wielu z nich w ten sposób skutecznie zadebiutowało na wielką skalę. Po siedemnastu latach od zakończenia produkcji grupa aktorów wspomniała o pomyśle reaktywacji "Złotopolskich". Czy to się uda? Chętnych i zadowolonych twórców oraz widzów z pewnością by nie brakowało, co potwierdza w rozmowie z nami aktorka Ewa Kasprzyk.

"Złotopolscy" znowu na ekranach? Aktorzy ciepło wspominają serial

Ostatnio wspomnieniami do kultowego serialu wrócili niektórzy aktorzy z nim związani. W rozmowie z Marzeną Rogalską i Łukaszem Nowickim, który sam zagrał postać Borysa Stojana w "Złotopolskich", Małgorzata Rożniatowska, Andrzej Nejman i Piotr Szwedes ze wzruszeniem opowiadali o niespodziewanym sukcesie serialu. W szczytowym momencie oglądało go aż dziewięć milionów Polaków! Decyzja o jego zniknięciu z anteny zapadła pod koniec 2010 roku, po trzynastu latach emisji. Z okazji 25. urodzin telewizja udostępniła za to "Złotopolskich" w lepszej jakości.

NIE PRZEGAP: Gwiazda uwielbianego serialu ogłosiła radosną nowinę! To już drugi raz

Serialowi Elżbieta, Waldek i Tomasz wspominali też w "Pytaniu na Śniadanie" wielkich artystów z obsady "Złotopolskich", którzy już odeszli. Ponadto zdradzili, że mimo upływu dekad w zeszłym roku padł pomysł reaktywacji serialu i nie jest ona całkiem niemożliwa. Warto tu przypomnieć, że z sukcesem udało się właśnie powrócić do realizacji "Rancza", którego nowego odcinki zobaczymy już wkrótce.

"Zastanawialiśmy się, robiliśmy taką symulację, czy to by się udało. Jest jeszcze szansa, bo mimo tych 30 lat nasi widzowie wciąż są z nami" – powiedział Piotr Szwedes.

Ewa Kasprzyk zachwycona! "Byłoby to genialne"

W sprawie reaktywacji "Złotopolskich" zwróciliśmy się do aktorki, która przez dziewięć lat wcielała się w jedną z najbardziej charakterystycznych postaci. Ewa Kasprzyk zagrała pewną siebie, odważną Ilonę Clark-Kowalską. Jak przypomniała gwiazda w rozmowie z "Super Expressem", rola w "Złotopolskich" była jej pierwszym udziałem w serialu, gdyż poprzednie propozycje tego typu odrzucała. Ewa Kasprzyk nie słyszała co prawda o pomyśle powrotu produkcji na ekrany, ale zdecydowanie go popiera i byłaby szczęśliwa, gdyby mogła znowu brylować na planie jako Ilona.

Wspomniała również o odejściu cenionych aktorów, takich jak Alina Janowska czy Jerzy Turek, którzy nie pojawiliby się we wznowionych "Złotopolskich". Z pewnością twórcy znaleźliby odpowiednie wyjście z sytuacji!

"Rewelacja, rewelacja! Tylko czy tam będzie miejsce dla mojej postaci, Ilony - kobiety z ikrą? No byłoby to genialne. To było tak piękne, tak wspaniałe. To był mój pierwszy serial" - powiedziała zaskoczona, ale wyraźnie zadowolona aktorka.

"Ja chętnie, ja dziś mogłabym być na planie! To jest cudowne, bo po latach ci wszyscy bohaterowie... no oczywiście, wiele z tych sław nie żyje, pan zdaje sobie sprawę, jakie to trudne... Przecież Alina Janowska i Jerzy Turek, pan Machalica, pan Niemczyk, prawda? Gdyby tak było, szalenie bym się cieszyła. Myślę, że w każdej plotce jest jakaś prawda, więc miejmy nadzieję, że tak by było" - dodała Ewa Kasprzyk.

Sonda
"Złotopolscy" - czy serial powinien zostać reaktywowany tak jak "Ranczo"?
Ewa Kasprzyk o swojej kobiecości. "Jest darem bożym"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki