Wielkie wyzwanie dla kolumbijskiej gwiazdy
Emocje sięgają zenitu, bo Shakira właśnie dołączyła do elitarnego grona artystek, które zmierzą się z legendarną plażą Copacabana w Rio de Janeiro. Jak donoszą media zza oceanu, to spektakularne widowisko zaplanowano na sobotę, 2 maja 2026 roku. To nie jest zwykły koncert, ale wydarzenie, które elektryzuje fanów na całym świecie. Wcześniej szlaki przetarła Madonna, gromadząc półtora miliona wielbicieli, ale to, co stało się rok później, przeszło ludzkie pojęcie. Lady Gaga rozbiła bank, przyciągając 2,5 miliona osób i trafiając prosto do Księgi Rekordów Guinnessa. Jej triumf był absolutny, bo gwiazda kazała na siebie czekać w Ameryce Łacińskiej aż 13 lat. W tym tłumie byli nawet Polacy, a jeden z nich podzielił się kulisami tej niesamowitej wyprawy w rozmowie z Eską.
Czy rekord zostanie pobity?
Eksperci i fani zadają sobie jedno pytanie: czy kolumbijska ikona zdoła przebić ten niewyobrażalny wynik? Shakira na tym terenie gra u siebie i ma status absolutnej legendy, co może okazać się kluczowym atutem. Wiele wskazuje na to, że do Brazylii ściągną tłumy z Europy, spragnione występu idolki, która pominęła Stary Kontynent w ostatniej trasie. Jest jednak druga strona medalu, która może pokrzyżować te ambitne plany. Artystka niedawno dała w regionie mnóstwo koncertów, w tym aż 16 w Meksyku i 9 w rodzimej Kolumbii. Czy lokalni fani będą chcieli wydać fortunę na drogie noclegi i loty, skoro niedawno widzieli ją na żywo? Walka o historyczny wynik zapowiada się pasjonująco.