Skandal wokół Eurowizji 2026. Kulisy bojkotu z powodu udziału Izraela [WIDEO]

Wiedeń gości 70. Konkurs Piosenki Eurowizji, jednak jubileuszowa edycja przyciągnęła najmniejszą liczbę uczestników od ponad dwóch dekad. Powodem jest rezygnacja europejskich nadawców, którzy stanowczo sprzeciwiają się obecności reprezentacji Izraela. Dziennikarze Eski przyjrzeli się kontrowersjom, które zdominowały przygotowania do tego show.

Stolica Austrii miała hucznie świętować siedemdziesiątą odsłonę jednego z największych telewizyjnych widowisk na świecie, które tradycyjnie opiera się na integracji i muzycznej rywalizacji państw. Jednak przygotowaniom do imprezy towarzyszy poważny kryzys wizerunkowy, wynikający z decyzji o dopuszczeniu do stawki izraelskiego nadawcy. Zmienione regulacje dotyczące głosowania nie uspokoiły nastrojów, a społeczność fanów wciąż dyskutuje o kontrowersyjnych działaniach delegacji tego państwa podczas minionych finałów. Sytuacja wokół Konkursu Piosenki Eurowizji 2026 stała się wyjątkowo napięta.

Eurowizja 2026 w cieniu bojkotu. Te kraje nie wystąpią w Wiedniu

Kluczowe ustalenia zapadły na początku grudnia w Genewie, podczas narady przedstawicieli Europejskiej Unii Nadawców (EBU). Zatwierdzenie zmodyfikowanego systemu oceniania oznaczało jednocześnie, że izraelska stacja KAN zachowa prawo do wysłania swojego reprezentanta. W odpowiedzi telewizje publiczne z Holandii, Słowenii, Hiszpanii oraz Irlandii natychmiast wycofały się z imprezy, a niedługo potem identyczny krok podjęli decydenci z Islandii.

Islandzka telewizja stwierdziła wprost, że widowisko straciło swój dawny, jednoczący charakter. Zmagania wokalistów zostaną tam pokazane na mniejszym kanale, natomiast Hiszpania, Irlandia i Słowenia całkowicie zrezygnowały z transmisji, a Belgowie w dniu finału wyemitują reportaż o łamaniu praw człowieka w Palestynie.

Europejska Unia Nadawców i kulisy decyzji. Głosowania w sprawie Izraela nie było

Kluczowe rozmowy w Szwajcarii poprzedziło odwołanie specjalnego zjazdu, który miał być w całości poświęcony statusowi państwa bliskowschodniego w strukturach organizacyjnych. Dziennikarze „The New York Times” ujawnili, że w międzyczasie dyplomaci z izraelskich ambasad przeprowadzili lobbing w co najmniej trzech europejskich telewizjach publicznych. Takie zakulisowe naciski miały na celu zbudowanie poparcia dla pozostania stacji KAN w gronie uczestników.

Martin Green, dyrektor imprezy z ramienia EBU, wielokrotnie przekonywał w wywiadach o demokratycznym charakterze pozostawienia kontrowersyjnej delegacji w stawce. Prawda wygląda jednak zupełnie inaczej, ponieważ bezpośredniego głosowania nad wykluczeniem KAN w ogóle nie przeprowadzono. Szczyt w Genewie skonstruowano w taki sposób, że przyjęcie pakietu zmian w regulaminie automatycznie gwarantowało Izraelowi dalszy udział. Zignorowano przy tym wniosek grupy nadawców z co najmniej ośmiu państw, którzy domagali się rozdzielenia głosowania nad nowym systemem oceniania od debaty o ostatecznym składzie uczestników.

NIE PRZEGAP: Dlaczego Alicja Szemplińska przeszła do finału jako ostatnia? Co to oznacza?

Zmiany w regulaminie Eurowizji 2026. Restrykcje po skandalach

Grudniowe porozumienie wprowadziło szereg modyfikacji, które w teorii mają ograniczyć manipulacje wynikami i ukrócić nieetyczne praktyki promocyjne. Zreformowano zarówno zasady dotyczące telewidzów, jak i funkcjonowanie gremiów eksperckich.

• Widzowie stracili możliwość oddania dwudziestu głosów z jednego numeru telefonu lub karty bankowej, a nowy limit został ustalony na dziesięć głosów.

• Po kilkuletniej przerwie do rund półfinałowych powracają komisje jurorskie, które zostały rozszerzone z pięciu do siedmiu członków, przy czym minimum dwie osoby muszą mieć poniżej 25 lat.

• Regulamin bezwzględnie zakazuje zewnętrznego finansowania materiałów promocyjnych, jednak delegacja KAN już zdążyła złamać te wytyczne. Noam Bettan, tegoroczny artysta śpiewający w barwach Izraela, udostępnił spoty nawołujące do oddawania na niego maksymalnej liczby głosów. Organizatorzy wystosowali oficjalne upomnienie, potwierdzając, że nawoływanie do wyczerpywania limitu głosów na jednego kandydata stanowi naruszenie odświeżonych zasad imprezy.

Izrael w finale. Dowiedz się więcej o skandalu [WIDEO]

Ewentualny triumf reprezentanta Izraela, który we wtorkowym półfinale wywalczył przepustkę do Wielkiego Finału, wywołuje spekulacje na temat kolejnej edycji. Ze względu na trwający konflikt zbrojny impreza najprawdopodobniej nie odbyłaby się w Tel Awiwie. Obowiązki gospodarza mogłyby wtedy przejąć wspierające udział Izraela stacje publiczne z Niemiec, dysponujące dużym zapleczem finansowym w kontekście udziału w Eurowizji. Intencje samego KAN pozostają zagadką, a eksperci zastanawiają się, czy delegacja faktycznie liczy na zwycięstwo, czy jedynie demonstruje rzekome poparcie międzynarodowej widowni, wiedząc, że wygrana mogłaby dać więcej szkód niż korzyści. Więcej kuluarowych informacji znajduje się w analizie opublikowanej na youtubowym profilu Radia Eska, przygotowanej przez Kamila Polewskiego i Adriana Rybaka we współpracy z dziennikarzami z Hiszpanii, Holandii i Irlandii.

Alicja Szemplińska przed wylotem na Eurowizję 2026

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki