Sting nie da pieniędzy swoim dzieciom! Muzyk mówi wprost: "Idźcie do pracy"

2026-05-07 9:50

Sting to jedna z największych gwiazd muzyki na świecie. Artysta po rozpoczęciu kariery w legendarnym zespole The Police, od lat już skupia się na działalności solowej, w ramach której osiągnął kolosalny, imponujący sukces, Ten idzie w parze z dużymi zarobkami - którymi jednak Sting nie ma zamiaru dzielić się ze swoimi pociechami!

Sting jest obecny w muzycznym świecie już od ponad 55 lat. Pierwsze kroki w muzycznym świecie zaczął stawiać w 1969 roku, przełom nadszedł osiem lat później, gdy został on częścią zespołu The Police. Grupa działała do 1984 roku, a kolejno artysta wystartował z pełną sukcesów karierą solową.

Muzyk uznawany jest za prawdziwego giganta w branży. Co istotne, w jego przypadku sukcesy zawodowe idą w parze z bardzo dużymi zarobkami - jest on uznawany za jednego z najlepiej opłacanych, a w 2022 roku znalazł się na szczycie listy publikowanej co roku przez prestiżowy magazyn "Forbes" z zarobkiem rzędu ponad 230 milionów dolarów na koncie.

Jak pachnie Sting | How we met w Kolumnie Zygmunta

Sting zaskakująco o swoim majątku

Nie da się więc ukryć, że o co, jak o co, ale o pieniądze Sting nie musi się martwić. Muzyk ma jednak dość zaskakujące, przynajmniej dla niektórych, podejście, jeśli chodzi o możliwość korzystania z jego fortuny przez jego dzieci.

Sting doczekał się szóstki dzieci: dwójki z pierwszego małżeństwa z Frances Tomelty i czwórki ze związku z aktorką Trudie Styler. Już wielokrotnie w różnych wywiadach mówił on, że fakt, iż przez lata kariery dorobił się imponującego majątku nie powoduje, że jego dzieci mają do niego stały, nieograniczony dostęp, nie musząc tym samym zarabiać sami na siebie.

Lata mijają, a muzyk zdania w tej sprawie nie zmienił. Jak wyznał w wywiadzie dla "CBS Sunday Morning", sam wywodzi się z klasy robotniczej i ceni sobie typowe dla niej wartości - w tym zdawanie sobie sprawy z tego, jak ważna jest praca. Muzyk dodał, że ma to szczęście, że lubi pracować, a w swoim życiu imał się różnych zajęć - także tych fizycznych. Takie właśnie podejście do życia on i jego żona starali się wpoić swoim dzieciom, co na szczęście się udało. 

Blanka przeżyła szok po występie Stinga na Sylwestrze 2025. Muzyk zdobył się na zaskakujący gest - zobacz zdjęcia:

Sting opowiedział prowadzącemu, że owszem, opłacił swoim pociechom edukację, po jej zakończeniu zwyczajnie jednak nakazał im wziąć swoje życie we własne ręce i iść do pracy. Muzyk dodał, że nie uważa, aby jego postawa była wyrazem okrucieństwa czy nadużycia, a wręcz postrzega to jako życzliwość dla własnych dzieci. Jak stwierdził:

Albo czy powiedziałem im: "Słuchajcie, musicie pracować. Ja wydaję nasze pieniądze. Płacę za waszą edukację. Macie buty na nogach. Idźcie do pracy". To nie jest okrutne. Myślę, że jest w tym życzliwość i zaufanie, że sami sobie poradzą. Moje dzieciaki są twarde.

Zgadasz się z podejściem Stinga? Zagłosuj w sondzie:

Sonda
Zgadasz się z podejściem Stinga?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki