Spokojne prace wokół domu miały być jedynie zwykłym, codziennym obowiązkiem wykonywanym wspólnie przez matkę i syna. Zamiast tego w niewielkiej miejscowości Alsbach-Hähnlein doszło do rodzinnego dramatu. 10-letni chłopiec śmiertelnie potrącił swoją 39-letnią matkę podczas manewrowania niewielkim samochodem dostawczym na prywatnej posesji. Mimo błyskawicznej reakcji służb ratunkowych kobiety nie udało się uratować.
Chłopiec potrącił własną matkę. Kobieta zmarła
Do tragedii doszło we wtorek, 5 maja, w powiecie Darmstadt-Dieburg w południowej części Niemcy. Jak wynika z ustaleń policji i prokuratury w Darmstadt, rodzina wykonywała prace ogrodowe i chciała przestawić niewielkiego vana wykorzystywanego na posesji.
Za kierownicą pojazdu usiadł 10-letni chłopiec. Dziecko rozpoczęło manewrowanie samochodem na terenie podwórka, jednak w pewnym momencie straciło panowanie nad autem. Widząc zagrożenie, 39-letnia matka próbowała interweniować — chciała zatrzymać pojazd lub pomóc synowi opanować sytuację. Wtedy doszło do tragedii.
Kobieta została potrącona przez samochód i doznała bardzo ciężkich obrażeń. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, jednak mimo podjętej akcji ratunkowej życia 39-latki nie udało się uratować. Lekarze stwierdzili zgon na miejscu.
W wyniku zdarzenia 39-latka doznała bardzo poważnych obrażeń. Mimo szybkiego przyjazdu służb ratunkowych nie udało się jej uratować – zmarła na miejscu. Chłopiec nie odniósł obrażeń fizycznych – podał portal Ruhr24.
10-latek prowadził vana za zgodą matki?
Po potrąceniu matki van nadal jechał. Pojazd przebił bramę posesji, a następnie uderzył w samochód zaparkowany przy drodze. Chłopiec nie odniósł obrażeń fizycznych.
Furgonetka przejechała przez bramę i zderzyła się z samochodem zaparkowanym na poboczu drogi. Dziecku nic się nie stało. Śledczy, na podstawie wstępnych ustaleń, twierdzą że dziesięciolatek prowadził za zgodą matki. Pojazd był przestawiany z powodu prac ogrodowych - podaje portal mittelhessen.de.
Okoliczności tragedii badają obecnie śledczy oraz prokuratura. Funkcjonariusze analizują dokładny przebieg zdarzenia i sprawdzają, czy w pojeździe mogło dojść do ewentualnej awarii technicznej. Na obecnym etapie wszystko wskazuje jednak na tragiczny wypadek bez udziału osób trzecich.
Dramat w Alsbach-Hähnlein poruszył lokalną społeczność. Mieszkańcy nie kryją skali tragedii podkreślając, że do niewyobrażalnej tragedii doszło podczas zwykłych rodzinnych prac na własnym podwórku.
Sprawca wjechał w tłum, był znany policji: