Straszna wiadomość! Nie żyje gwiazdor "Kevina"! Tim Curry od 10 lat poważnie chorował

Smutne wieści ze świata filmu. Nie żyje Tim Curry, legendarny aktor znany przede wszystkim z kultowej roli w wielkim hicie "Kevin sam w Nowym Jorku"! Jak podaje TMZ, artysta zmarł późnym wieczorem we wtorek, 25 sierpnia 2026 roku w swoim domu w Los Angeles. Gwiazdor miał 80 lat.

Według informacji przekazanych przez źródła TMZ, Curry od ponad 10 lat poważnie chorował. Służby zostały wezwane do jego domu we wtorek, 25 sierpnia 2026, o godzinie 23.11. Funkcjonariusze nie podejrzewają, aby do śmierci aktora przyczyniły się osoby trzecie.

Tim Curry umiał straszyć, jak nikt

Tim Curry rozpoczął karierę pod koniec lat 60. Przełom nastąpił po występie w musicalu "Rocky Horror Picture Show", w którym zagrał doktora Franka-N-Furtera, kosmicznego transwestyty z Transseksualnej Transylwanii. Powtórzył ten sukces w kinowej wersji "The Rocky Horror Picture Show" u boku Susan Sarandon i Barry’ego Bostwicka. W 1976 nagrał pierwszy singel „Baby Love”, a dwa lata później wydał debiutancki album studyjny pt. Read My Lips.. 

Czytaj też: Dolly Parton i Carl Dean. Wielka miłość z bolesną tajemnicą w tle. Przeszli razem przez wszystko

Curry zapisał się w pamięci widzów również jako przerażający klaun Pennywise w ekranizacji powieści Stephena Kinga "To" z 1990 roku. Widzowie znają go także z roli pana Hectora w filmie "Kevin sam w Nowym Jorku". Na jego filmografię składają się ponadto m.in. "Annie", "Polowanie na Czerwony Październik", "Wyspa skarbów Muppetów", "Rodzina Addamsów" oraz "Straszny film 2".

Tim Curry nie ograniczał się do filmu

Gwiazdor był trzykrotnie nominowany do nagrody "Tony" za występy w produkcjach broadwayowskich:  za tytułową rolę Amadeusa Mozarta w przedstawieniu Amadeusz, za postać Alana Swanna w musicalu "Mój ulubiony rok" oraz jako król Artur w musicalu "Spamalot".

Powrócił na ekran w miniserialu "William Shakespeare – jego życie i czasy" w roli Williama Szekspira. W filmie fantasy Ridleya Scotta "Legenda" zagrał szatana u boku Toma Cruise’a i Mii Sary. W serialu "Cwaniak" pojawił się jako organizator muzyczny Winston Newquay. W kolejnej ekranizacji powieści Aleksandra Dumasa "Trzej muszkieterowie" wcielił się w postać kardynała Richelieu.

Gwiazdor "Kevina" zajmował się także dubbingiem. Za użyczenie głosu kapitanowi Hakowi w serialu animowanym "Piotruś Pan i piraci" otrzymał nagrodę Emmy. 

Nie przegap: Grzegorz Miecugow zmarł niemal 9 lat temu. Tak wygląda jego grób! Niepozorny? Wszystko się wyjaśnia, gdy podejdzie się bliżej

W czerwcu 2015 na gali rozdania nagród teatralnych "Tony Award" został uhonorowany za całokształt twórczości.

W październiku 2020 wziął udział w czytaniu "na żywo" tekstu "The Rocky Horror Picture Show" w celu wsparcia Demokratycznej Partii Wisconsin, aby zebrać fundusze na kampanię prezydencką Joe'go Biden'a

Tim Curry po udarze stracił sprawność

Tim Curry Wielki aktor w 1988 roku osiedlił się w Los Angeles. Wiódł spokojne życie, bez wielkich skandali. Aktor prawie do końca był aktywny zawodowo. W lipcu 2012 przeszedł poważny udar mózgu, od tamtej pory poruszał się na wózku inwalidzkim. To ograniczyło jego aktorstwo głównie do lektora, chociaż nadal występował jako piosenkarz i zaczął pojawiać się na konwencjach fanów w całej Ameryce Północnej. W 2025 roku, mniej więcej w czasie premiery jego autobiografii "Vagabond", aktor przyznał, że wciąż nie jest w stanie chodzić. 

Tim Curry miał 80 lat.

Zobacz też: Na co zmarła Dolly Parton? Ujawniono przyczynę śmierci ikony muzyki country

Nie żyje Jan Frycz. Wybitny aktor miał 72 lata i pracował do ostatnich chwil

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki