- Bogumiła postawiła na dopasowaną, bordową suknię z efektowną różą na ramieniu i eleganckie upięcie.
- Stanisław wybrał klasyczny, ciemny garnitur z bordową muchą i różą w butonierce.
- Czerwony dywan i białe kompozycje kwiatowe stworzyły pałacowy klimat ceremonii.
Panna młoda w odcieniu miłości
To była piękna uroczystość. Ślub Staszka - uczestnika siódmej edycji "Sanatorium miłości" i jego ukochanej Bogumiły odbył się w walentynkowe popołudnie. Panna młoda zrezygnowała z tradycyjnej bieli i wybrała głęboki burgundowy odcień kreacji, który podkreślił charakter uroczystości i – nie da się ukryć – dodał jej wyrazistości. Suknia była dopasowana, z delikatnym marszczeniem w talii i efektownym trenem miękko opadającym na czerwony dywan. Najmocniejszym punktem stylizacji była jednak duża, materiałowa róża przy ramieniu – detal, który przyciągał wzrok i nadawał całości teatralnej elegancji. Dodatkowo suknia miała subtelne, ozdobne łańcuszki na plecach, co dodało stylizacji lekkości i odrobiny glamour.
Bogumiła postawiła na klasyczne, jasne szpilki i złotą biżuterię. Włosy upięła w wysokie, eleganckie upięcie z delikatną ozdobą, a makijaż podkreślał oczy i rysy twarzy, nie dominując całej stylizacji.
Torebka, której nie sposób przeoczyć
W oczy rzucał się jeszcze jeden detal, który idealnie domknął całą stylizację Bogumiły. Ukochana Staszka wybrała złotą, wieczorową kopertówkę, całą w drobnych, połyskujących kryształkach. To jednak nie była zwykła torebka „na chwilę” – ozdobiono ją kompozycją z bordowych róż, pereł i złotych koralików, które wyglądały jak biżuteryjna girlanda. Ten dodatek był dopracowany w najmniejszym szczególe i perfekcyjnie współgrał z kolorem sukni.
I nie da się ukryć – to właśnie ta torebka przyciągała spojrzenia. Goście nie przechodzili obok niej obojętnie, a wszystko wskazuje na to, że gdy zdjęcia trafią do sieci, to ten detal może stać się najczęściej komentowanym elementem całej stylizacji.
Stylizacja Stanisława – klasyka w najlepszym wydaniu
Stanisław Jedynak wybrał ciemny garnitur, do którego dobrał bordową muchę i dopasowaną poszetkę. W klapie marynarki znalazła się czerwona róża – subtelne nawiązanie do kreacji żony. Całość była spójna, elegancka i bardzo „ślubna”, ale bez przesadnego przepychu. Stanisław postawił na ponadczasowy styl – biała koszula, kamizelka i starannie dobrane dodatki stworzyły zestaw godny tej chwili.
Sprawdż: Tak uczestnicy "Sanatorium miłości" wyglądali w młodości. Archiwalne zdjęcia to HIT!
Sala jak z filmu
Czerwony dywan, złocone krzesła i monumentalne białe kompozycje kwiatowe w tle – wszystko tworzyło klimat eleganckiej, niemal pałacowej ceremonii. Jasne wnętrza, wysokie lustra i żyrandole dodały wydarzeniu uroczystego charakteru. Na zdjęciach widać skupienie, wzruszenie i uśmiechy. Były momenty powagi podczas przysięgi, chwile czułości, gdy trzymali się za ręce, i radość, gdy składali podpisy pod dokumentami.
Wybór bordo w Walentynki nie wydaje się przypadkowy. To kolor miłości, dojrzałości i pasji – dokładnie taki, jak historia tej pary. Bogumiła i Stanisław pokazali, że ślub po latach może być równie emocjonujący jak ten pierwszy – a może nawet bardziej świadomy.
Zobacz: Stanisław z "Sanatorium miłości" zdradza swoją receptę na młody wygląd i świetną formę
Galeria: Ślub Stanisława z „Sanatorium miłości”. Po dwóch życiowych tragediach w walentynki znów powiedział „tak”
