- Stanisław Jedynak i Bogumiła Lustyk biorą dziś ślub – ceremonia w USC właśnie trwa.
- Senior znany z „Sanatorium miłości” odnalazł miłość już po programie, gdy poznał Bogusię przypadkiem podczas spaceru.
- Po trudnych doświadczeniach i stracie dwóch żon Stanisław znów zdecydował się powiedzieć „tak” i zacząć od nowa.
W „Sanatorium miłości” Stanisław dał się poznać jako człowiek z charakterem, ale i wielkim sercem. Widzowie szybko wyczuli, że w jego historii jest coś więcej niż telewizyjna przygoda – bo za uśmiechem kryły się doświadczenia, które mogłyby złamać niejednego. Stanisław dwukrotnie został wdowcem. Obie jego żony zmarły na choroby nowotworowe. Został z bólem, wspomnieniami i odpowiedzialnością za rodzinę, ale nie zamknął się na świat.
Ślub Stanisława z "Sanatorium miłości" i Bogumiły - tak wyglądała ceremopnia
W sali USC od początku było uroczyście i bardzo „po ichniemu” – elegancko, ale bez przesady. Czerwony dywan, rząd złoconych krzeseł i białe dekoracje kwiatowe stworzyły klimat jak z filmu, a goście szczelnie wypełnili salę i z wyczuwalnym wzruszeniem obserwowali każdy gest pary młodej. Był moment przysięgi, były uśmiechy, ale też ta cicha powaga, gdy Stanisław i Bogumiła stanęli naprzeciw siebie, trzymając się za ręce. Chwilę później przyszedł czas na formalności – Stanisław złożył podpis pod dokumentami przy ozdobnym stole, a Bogumiła stała obok, nie spuszczając z niego wzroku. Nie zabrakło też najbardziej symbolicznej chwili – wymiany obrączek, podanych na tacce, przy której w sali zapadła ta charakterystyczna cisza: krótka, ale mówiąca wszystko.
W show TVP szukał spokoju, nie fajerwerków
Kiedy pojawił się w 7. edycji "Sanatorium miłości", wielu kibicowało mu, by w końcu los oddał to, co wcześniej zabrał – spokój i bliskość. Sam Stanisław nie udawał, że szuka sensacji. Mówił o zwykłej codzienności we dwoje, o partnerce, z którą można iść na spacer, zatańczyć i po prostu nie być samemu. Co ciekawe, miłości nie znalazł w samym show, ale przyszła do niego już po emisji, zupełnie „z życia”. Stanisław i Bogumiła poznali się przypadkowo podczas spaceru. Z czasem okazało się, że to spotkanie nie było epizodem, tylko początkiem czegoś poważnego
Nie przegap: Kolejna para z "Sanatorium miłości" szykuje się do ślubu! Egzotyczne zaręczyny w gronie przyjaciół
Zaręczyny bez zadęcia, za to z emocjami
Ich związek rozwijał się szybko, a zaręczyny – jak opowiadali – miały bardzo „domowy” charakter. Bez scenografii i bez wielkich słów, za to ze zlotem i diamentem na palcu wybranki. Za to z emocjami, które widać było w każdym zdaniu. Dziś ta historia dopina się symboliczną klamrą. W Walentynki Stanisław i Bogumiła biorą ślub, a ceremonia w USC właśnie trwa. To moment, który dla wielu fanów programu będzie jak dopisanie brakującego rozdziału – dowód, że nawet po trudnych przejściach można zacząć od nowa i znów uwierzyć w bliskość.