Romy Schneider zagrała księżniczkę Sissi. Rola była jej przekleństwem?
Romy Schneider dzięki roli cesarzowej Sissi w słynnej serii filmów stała się jedną z największych gwiazd światowego kina. Z aktorem Alainem Delonem stworzyła parę, o której mówiła cała Europa. Ich młodzieńcza miłość nie przetrwała jednak próby czasu, a kultowa rola okazała się pewnego rodzaju przekleństwem – łatką, od której przez lata próbowała się uwolnić. Dorosłe życie przyniosło Romy kolejne dramaty. "Jestem nieszczęśliwą 42-letnią kobietą" – powiedziała na rok przed śmiercią.
Urodziła się 23 września 1938 roku jako Rosemarie Magdalena Albach-Retty w Wiedniu, w rodzinie o aktorskich tradycjach. Dzieciństwo Romy nie było szczęśliwe. Miała siedem lat, gdy jej rodzice się rozstali. Dziewczynka trafiła pod opiekę babci, a następnie do przyklasztornej szkoły, którą wspominała z goryczą.
Z czasem Magda Schneider przypomniała sobie o córce i postanowiła zrobić z niej gwiazdę kina. Romy zagrała u boku matki w filmie "Kiedy znów zakwitną białe bzy". Dwa lata później, w 1955 roku, zachwycała na ekranach jako księżniczka Sissi. Trylogia o legendarnej cesarzowej otworzyła młodziutkiej aktorce drzwi do kariery, ale stała się też jej przekleństwem. Schneider długo starała się zrzucić z siebie łatkę Sissi. Zagrała w około sześćdziesięciu filmach jednak dla większości widzów na zawsze pozostała młodą monarchinią.
Zobacz również: Skandal zniszczył karierę legendy PRL-u. Jej wnukami są znani aktorzy
Romy Schneider i Alain Delon: Młodzieńcza miłość, która nie mogła przetrwać
Rok po premierze ostatniej części filmu o Sissi zagrała u boku aktora Alaina Delona. Francuski buntownik nie zrobił na niej dobrego wrażenia lecz, jak to w takich historiach bywa, niechęć szybko przerodziła się w zauroczenie, a w końcu w młodzieńczą miłość. Rodzice aktorki uważali ich związek za mezalians. Ukochany namówił Romy na wyjazd do Francji. Tam miała rozpocząć poważną karierę i zostawić Sissi za sobą.
Paryż, a z czasem cała Europa, oszalały na ich punkcie. Urocza Romy i zawadiacki Alain stali się ulubieńcami prasy. Po zaręczynach młoda aktorka wyczekiwała dnia, w którym stanie się "madame Delon". Zamiast ślubu były kłótnie i zdrady. Kariera Schneider rozkwitała, a jej ukochany szukał pocieszenia w objęciach innych kobiet. Narzeczona wybaczała mu skoki w bok.
Na początku lat 60. ruszyła na podbój Hollywood. Rozłąka tylko pogłębiała kryzys w jej związku. Gdy pewnego dnia w 1993 roku wróciła do Paryża, w domu czekał na nią bukiet róż z liścikiem: "Pojechałem do Meksyku z Nathalie". Alain Delon od kilku miesięcy romansował z aktorką Nathalie Barthélemy i to ona została jego żoną. Pobrali się w sierpniu 1964 roku, a miesiąc później powitali na świecie syna. Małżeństwo przetrwało cztery lata.
25-letnia Romy nie mogła pogodzić się z porzuceniem. W rozpaczy podcięła sobie żyły. Szczęśliwie udało się ją odratować. Po bolesnym rozstaniu porzuciła Paryż i wróciła do Niemiec. Tam poznała aktora i reżysera bulwarówek Harry'ego Meyena, którego poślubiła w 1966 roku. Małżonkowie doczekali się syna Davida. Chociaż Romy od zawsze pragnęła miłości, to w małżeństwie nie była szczęśliwa.
Zobacz również: Była jedną z najpiękniejszych aktorek świata. Polski reżyser zgotował jej piekło!
Romy Schneider: Sukcesy zawodowe i problemy sercowe
W 1968 roku zadzwonił do niej Delon z propozycją wspólnego projektu. Praca na planie kolejny raz zbliża dawnych kochanków. Jednak zamiast romansu połączyła ich prawdziwa przyjaźń. Wiele lat później aktorka przyzna, że Alain był miłością jej życia. On w późnej starości odwdzięczył się takim samym wyznaniem. Film "Basen", do którego Delon zaprosił Romy był kolejnym przełomem w jej karierze. Pokazała w nim swoją bardziej sensualną stronę.
Romy pływa w błękitnym basenie, a potem wynurza się: najpierw widzimy jej nagie plecy, gdy wychodzi z basenu, a potem wysokie czoło, woda perli się na jej skórze, voilà. Czy ktoś widział, żeby kobieta z mokrymi włosami wyglądała tak pięknie? - napisali po premierze Matthias Matussek i Lars-Olav Beier na łamach "Spiegla".
Kolejne lata to fala zawodowych sukcesów Romy. W latach 70. zaczyna współpracę z reżyserem Claude’em Sautetem. W jego filmach może wykazać się jako aktorka. W 1975 roku zagrała upadłą aktorkę Nadine w filmie "Najważniejsze to kochać" Andrzeja Żuławskiego. Za tę rolę otrzymała nagrodę Cezara. Cztery lata później otrzymała kolejnego - za film "Taka zwykła historia" Sauteta.
Zobacz również: Gwiazda PRL-u dla męża zrezygnowała z kariery. Zginęła w tragicznym wypadku
Romy Schneider: Nieszczęśliwa 42-letnia kobieta
Znacznie gorzej działo się w jej małżeństwie. To istniało już tylko na papierze. W czerwcu 1975 roku rozwodzi się z Meyenem, a w grudniu poślubia swojego sekretarza Daniela Biasiniego. Dwa lata później aktorka rodzi córkę Sarah Magdalenę Biasini. Drugie małżeństwo również nie jest szczęśliwe. Do tego Schneider sięga po różnego rodzaju tabletki, które popija alkoholem. Sześć lat po ślubie dochodzi do rozwodu.
Delon ją bił, Meyen upokarzał, Biasini bezlitośnie okradał - tak Johannes Thiele podsumował życie uczuciowe aktorki w biografii "Miłości Romy Schneider".
Problemy osobiste rzucały się cieniem na sukcesy zawodowe. Podziwiana na całym świecie Romy Schneider nie potrafiła znaleźć prawdziwej miłości. Nawracającą depresję starała się tłumić ogromną ilością leków. W marcu 1981 roku aktorka spędziła trzy dni w uzdrowisku i klinice w Quiberon, nadmorskim kurorcie w Bretanii we Francji. Zaprosiła tam Michaela Jürgsa, reportera magazynu "Stern", oraz swojego przyjaciela fotografa Roberta Lebecka.
Romy była szczera jak nigdy. Opowiedziała m.in. o niedawnym rozstaniu z drugim mężem. Wprost mówiła o uzależnieniu od alkoholu i problemach zdrowotnych - w tym samym roku wykryto u niej nowotwór i musiała przejść operację nerki. To podczas rozmowy z Jürgsem padły pamiętne słowa:
Jestem nieszczęśliwą 42-letnią kobietą i nazywam się Romy Schneider.
Niezwykle intymny wywiad ukazał się 23 kwietnia. Kilka dni wcześniej Schneider dowiedziała się o samobójczej śmierci pierwszego męża, Harry'ego Meyena. Największa tragedia jej życia miała dopiero nadejść. 5 lipca 1981 roku 14-letni syn Romy, David, przebywał w domu rodziców ojczyma. Wieczorem postanowił przejść przez metalowe ogrodzenie i niefortunnie nabił się na sterczący pręt, który przebił tętnicę udową. Mimo pomocy lekarskiej chłopiec się wykrwawił.
Zobacz również: Polański wypatrzył piękną aktorkę na basenie. Później zgotował jej piekło na planie
Romy Schneider: Tragiczna śmierć syna złamała jej serce
Śmierć ukochanego syna była dla Romy ostatecznym ciosem. Już nigdy się nie podniosła. Piła coraz więcej i paliła po trzy paczki papierosów dziennie. 29 maja 1982 roku znaleziono ją martwą w jej paryskim apartamencie. Miała zaledwie 43 lata. Za oficjalną przyczynę śmierci Romy Schneider uznano zatrzymanie akcji serca. Powstało jednak różne teorie na ten temat. Wiele osób uważało, że popełniła samobójstwo mieszając tabletki z alkoholem. Inni twierdzili, że po tragicznej śmierci syna pękło jej serce i umarła ze smutku. Przyjaciółka gwiazdy, Claude Pétin, zapewniała, że Romy przed śmiercią nie piła już alkoholu. Uważała, że zmarła z przyczyn naturalnych - serce aktorki miało być osłabione po operacji i nie wytrzymało stresu.
Alain Delon był jedną z pierwszych osób, która przybyła do mieszkania Romy po jej śmierci. Czterdzieści lat później w rozmowie z gazetą "Le Journal du Dimanche" wyjawił, że zrobił jej wtedy trzy zdjęcia. Miała wyglądać na pogrążoną w głębokim śnie. Aktor nigdy nie upublicznił tych zdjęć. Jedno z nich miał zawsze nosić ze sobą w portfelu. To Delon zajął się organizacją pogrzebu Romy Schneider. Na samej ceremonii się nie pojawił nie chcąc wzbudzać niepotrzebnego zainteresowania.
Jedna z największych gwiazd kina została pochowana na małym cmentarzu w Boissy-sans-Avoir w departamencie Yvelines. Na skromnej płycie nagrobnej widnieje jej rodowe nazwisko - Rosemarie Albach. Romy Schneider spoczywa u boku swojego syna Davida. Zadbał o to Alain Delon. Na miejscu ostatniego spoczynku matki i syna nieustannie pojawiają się świeże kwiaty.
Zobacz również: Piękną miłość przerwała tragedia. Polska gwiazda została sama z dzieckiem
