Szczere wyznanie Jarosława Bieniuka: boli każda minuta bez Ani...

2015-05-02 4:00

Od śmierci Anny Przybylskiej (+36 l.) minęło już przeszło pół roku. Po miesiącach milczenia jej partner Jarosław Bieniuk (36 l.) po raz pierwszy opowiedział o swoim ogromnym bólu. - Nie potrafię wyrazić słowami, jak bardzo mi jej brakuje - przyznał sportowiec.

Śmierć aktorki opłakiwała cała Polska. Ania Przybylska była kochana przez tysiące fanów i z jej stratą do tej pory nikt nie może się pogodzić. Ani wielbiciele jej talentu, ani przyjaciele, ani rodzina. Ukochany aktorki tak bardzo przeżył jej odejście, że choć udzielał po jej śmierci wywiadów, nie wspomniał o niej ani razu. Aż do teraz. - Boli każda minuta bez niej. Nie potrafię wyrazić słowami, jak bardzo mi jej brakuje - powiedział Jarosław Bieniuk w rozmowie z magazynem "Rewia". Choć nie byli małżeństwem, byli wspaniałą parą i tworzyli przykładną rodzinę. Dzieci, Oliwię (13 l.), Szymona (10 l.) i Jana (4 l.), Ania zawsze stawiała na pierwszym miejscu, a o Jarku wciąż mówiła, że jest największą miłością jej życia i najbliższym przyjacielem. - Ania zwierzała mi się, że bardzo przypominam jej ojca, Bogdana. I że jestem czymś najlepszym, co ją spotkało w życiu... - opowiedział. Bieniuk po śmierci ukochanej postanowił kontynuować jej dzieło. Sam wychowuje dzieci i pomaga ciężko chorym. Wspiera Hospicjum im. ks. Dutkiewicza w Gdańsku. - Człowiek powinien odchodzić bez strachu i poczucia samotności - tłumaczył swoją decyzję o pomocy dla placówki. Hospicjum można wspierać datkami przesyłanymi na konto bankowe BOŚ S.A. Gdańsk: 87 1540 1098 2001 5562 3339 0001.

Zobacz: Księżna Kate urodzi lada chwila. O takich luksusach podczas porodu możemy tylko pomarzyć

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki