- Tragiczny pożar w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana skończył się śmiercią 40 osób i obrażeniami ciała u 119 poszkodowanych, z których większość ma znajdować się w stanie krytycznym.
- Wiele krajów europejskich, w tym Polska, zaoferowało pomoc medyczną i specjalistyczne łóżka dla poszkodowanych.
- Wśród rannych jest Polak, którego stan zdrowia nie jest jeszcze znany.
- Dowiedz się więcej o szczegółach akcji ratunkowej i wsparciu konsularnym dla polskiego obywatela.
Tragedia w Szwajcarii. Ranny Polak pod opieką rodziny. Wielu rannych w stanie krytycznym
Przedstawiciele kantonu Valais w Szwajcarii, gdzie doszło do śmiertelnego pożaru, poinformowali, że współpracują ze szpitalami z Włoch i Francji, a także z Belgii, Luksemburga, Niemiec, Polski i Chorwacji, które zaoferowały pomoc i specjalne łóżka dla pacjentów z oparzeniami. Ok. 50 z nich ma opuścić Szwajcarię (lub już to zrobiło) i kontynuować leczenie za granicą. 14 łóżek (4 na OIOMI-ie i 10 dla lżej rannych osób) dla poszkodowanych przygotowało już Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.
W pożarze w barze Le Constellation w kurorcie Crans-Montana zginęło co najmniej 40 osób, a 119 zostało rannych - jak poinformowały w piątek, 2 stycznia, lokalne służby, bilans tragedii nie jest jeszcze ostateczny. Ma to m.in. związek z niepokojącymi informacjami ze szpitali, bo jak informują lokalne media, od 80 do 100 poszkodowanych w zdarzeniu osób jest w stanie krytycznym.
Nie wiadomo na razie, jak czuje się jedyny ranny w pożarze Polak. Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało, że mężczyzna przebywa w jednej z placówek medycznych na terenie Szwajcarii, gdzie opiekują się nim nie tylko lekarze, ale i jego rodzina.
- Jeśli będzie konieczność jakiegokolwiek wsparcia ze strony naszej placówki, oczywiście jesteśmy gotowi do pełnej pomocy konsularnej – powiedział rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór.