Polacy truli się w norweskiej hucie. Ujawniono raport

2026-02-21 18:43

Wyjazd do pracy w Norwegii miał być szansą na lepsze życie i godne zarobki, a dla grupy naszych rodaków zamienił się w walkę o zdrowie. Zamiast bezpiecznych warunków – toksyczne opary i pobyty w szpitalu. Norweskie media ujawniają kulisy pracy w hucie w Oddzie, gdzie Polacy byli narażeni na poważne niebezpieczeństwo. Co tam się działo?

Szpitale dostaną ryczałt za podstawną likwidację oddziału

i

Autor: Odin Reyna/ Pexels.com

Praca w Norwegii zamieniła się w koszmar. Niebezpieczne gazy w hucie

Wydawało się, że Norwegia to kierunek gwarantujący wysokie standardy bezpieczeństwa, jednak doniesienia dziennika „Aftenposten” burzą ten obraz. W hucie cynku koncernu Boliden w miejscowości Odda rozgrywał się dramat. Z raportów wynika, że w ciągu ostatnich trzech lat co najmniej 12 polskich pracowników było narażonych na wdychanie toksycznych substancji. Sytuacja była na tyle poważna, że część z nich wymagała natychmiastowej pomocy szpitalnej. Szczególnie bulwersujące są kulisy zdarzenia z kwietnia 2024 roku. Polski monter konstrukcji stalowych, po ewakuacji z powodu wycieku dwutlenku siarki, został ponownie skierowany w zagrożony rejon. Mężczyzna trafił do szpitala, walcząc z dusznościami i potwornym bólem głowy.

Seria nieszczęść i policyjne śledztwo. "Problemy z oddychaniem"

Czy można było uniknąć tych tragedii? Lista niebezpiecznych zdarzeń jest długa. We wrześniu 2024 roku aż ośmiu naszych rodaków uległo zatruciu rtęcią podczas prac w zbiorniku technologicznym, a sprawą od ponad roku zajmuje się policja. Kolejny dramat rozegrał się w czerwcu 2025 roku, kiedy to polski elektryk zaczął skarżyć się na gwałtowne nudności i problemy z oddychaniem. Norweski urząd NAV nie miał wątpliwości i uznał jego dolegliwości za wypadek przy pracy spowodowany ekspozycją na szkodliwy gaz. W tle tych wydarzeń pojawiają się alarmujące sygnały od inspekcji pracy, która wytykała zakładowi braki w systemach ostrzegania i procedurach ewakuacji.

Zakład się tłumaczy. To nie pierwsze problemy Polaków

Władze zakładu przyznają, że do incydentów dochodziło, ale odpierają zarzuty o utracie kontroli nad bezpieczeństwem pracowników. Zapowiadają poprawę – zakup nowych detektorów i uszczelnienie procedur, co ma zweryfikować nadchodząca kontrola. Czy te deklaracje uspokoją zatrudnionych tam ludzi? Warto przypomnieć, że to nie jedyne niepokojące sygnały płynące z północy w ostatnim czasie. W 2025 roku informowano również o wypadkach na budowach koncernu Equinor oraz o wywieraniu presji na pracowników w kwestii przynależności związkowej. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki