Tragiczna śmierć Polaka w Sankt Anton am Arlberg
Piątkowe popołudnie w austriackim Tyrolu przyniosło złe wiadomości. W pobliżu słynnego, uwielbianego przez narciarzy ośrodka Sankt Anton am Arlberg, zginął Polak. To właśnie tam, w rejonie przyciągającym zarówno amatorów szusowania po trasach, jak i fanów adrenaliny poza szlakiem, zeszła lawina. Niestety, pod śniegiem znalazł się obywatel Polski. Reakcja służb była natychmiastowa – austriaccy ratownicy górscy postawili w stan gotowości wszystkie siły, a w niebo wzbił się śmigłowiec, by walczyć o życie zasypanego turysty. Mimo podjętych działań nie udało się uratować Polaka. Służby na ten moment nie ujawniają wieku ofiary ani szczegółowych okoliczności, w jakich doszło do tego tragicznego zdarzenia.
Czarna seria w austriackich górach
Śmierć Polaka nie była niestety jedynym tragicznym incydentem tego dnia. Bilans ofiar jest wstrząsający – łącznie w lawinach zginęło tego dnia pięć osób. Skala zagrożenia w ostatnich dniach drastycznie wzrosła. Intensywne opady śniegu w połączeniu z silnym wiatrem stworzyły śmiertelnie niebezpieczne połączenie. W takich warunkach wyjście w góry, zwłaszcza poza wyznaczone trasy, jest szczególnie niebezpieczne. Nawet profesjonalny sprzęt i wieloletnie doświadczenie mogą nie wystarczyć w starciu z potęgą żywiołu.