Hollywodzka miłość
Jeszcze przed małżeństwem z Anne Applebaum, gdy w latach 80. Sikorski studiował na Pembroke College w Uniwersytecie Oksfordzkim, jego serce skradła Olivia Williams, dziś znana m.in. z ról w serialu "The Crown" jako królowa Camilla, oraz w filmach takich jak "Szósty zmysł" i "Autor widmo". - Radek był moją pierwszą, wielką miłością. Zdecydowanie. Wtedy myślałam: Nie chcę niczego więcej, tylko być z tobą wszędzie, gdziekolwiek byś nie pożeglował, gdzie byś się nie udał. Do tamtego momentu nigdy nie spotkałam mężczyzny, który witając się z kobietą, strzelał obcasami i szarmancko skinął głową - opowiadała w 2013 roku w rozmowie z magazynem "VIVA" (WIĘCEJ: Radosław Sikorski był w związku z wybitną aktorką. "Był moją pierwszą, wielką miłością").
Sikorski w Afganistanie
Radosław Sikorski w Heracie w zachodnim Afganistanie w 2011 roku wspominał swój udział w walkach przeciwko inwazji ZSRR w latach 80. - Tutaj walka była szczególnie trudna, bo była prowadzona na otwartej przestrzeni, nie w górach. Gdy w 1987 roku przebywałem tutaj jako gość Ismaila Chana, cała ta przestrzeń to było jedno wielkie morze ruin, a Herat nazywano wtedy małą Hiroszimą. Walczono o każdy dom, tak jak u nas w Powstaniu Warszawskim - wspominał, który jako korespondent zachodnich mediów przybył w drugiej połowie lat 80. do Afganistanu, stając po stronie mudżahedinów walczących z ZSRR.
Zobacz: Znana pisarka uderza po wywiadzie Nawrockiej. "Naćpany ru**acz może kręcić h**em żyrandol"
- Dzisiaj Herat kwitnie, jest jednym z najzamożniejszych miejsc w Afganistanie (...). Jest miejscem, w którym widać, że to, o co kiedyś walczyliśmy i o co dzisiaj walczą nasi żołnierze, było tego warte. To pokazuje, że Afganistan też ma swoją szansę i teraz ją wykorzystuje - dodawał.
Nagroda World Press Photo
O ówczesnej podróży napisał książkę "Prochy świętych. Afganistan czas wojny". W niej wspominał, jak był świadkiem nalotu kilku radzieckich myśliwców. Ich celem nie była jednak wioska, w której aktualnie przebywał, lecz znajdująca się kilka kilometrów dalej Koszk-e Serwan. Kiedy dotarł na miejsce, wydobyto spod gruzów ponad 30 ciał. - Poszedłem do sąsiedniego domu. Mieszkańcy przekopywali resztki piwnic, wznosząc chmury kurzu (...) Oczom zebranych ukazał się niebywały widok: w piwnicznej niszy pod łukiem sklepienia, które jakimś cudem ocalało, siedziała z dwójką małych dzieci przy boku zawoalowana kobieta. Ręce wznosili ku górze, jakby za chwilę mieli się wydostać z gruzowiska i podziękować wszystkim za uratowanie. Jedno z dzieci uśmiechało się. Nie ruszali się. Ubrania dzieci, ich twarze, skóra obnażonych ramion były blade, wręcz białe, jakby oprószone mąką; dzieci nie miały żadnych obrażeń. Nie było śladu krwi - ale byli martwi - wspominał.
Sprawdź: Dorota Wysocka-Schnepf się wścieknie! Jednoznaczna decyzja prokuratury
W 1988 roku Radosław Sikorski za swe zdjęcie z Afganistanu został nagrodzony w konkursie World Press Photo. - Patrząc przez obiektyw mego aparatu na zmarłych i umierających, czułem się jak impertynencki podglądacz. Nie ma bardziej intymnego momentu niż śmierć, ale odchodzący nie może nic uczynić, by uniknąć spojrzeń ciekawskich (...) Czułem, że powinienem uczcić zmarłych i cierpiących pełną szacunku ciszą, zmusiłem się jednak do fotografowania. zrobienie i pokazanie zdjęcia było jedynym sposobem na to, by ich los nabrał znaczenia dla reszty świata - dodawał w swojej książce.
Galeria poniżej: Pojechaliśmy do Chobielina do dworku Radosława Sikorskiego. Oto, co mówią o nim sąsiedzi