Joanna Kryńska usłyszała diagnozę. "Brzmi tragicznie"
Joanna Kryńska ma za sobą poważną operację usunięcia guza mózgu. Dziennikarka TVN24 zdecydowała się opowiedzieć o swoich doświadczeniach w wywiadzie dla wp.pl. Pięciocentymetrowa zmiana w mózgu była przerażającą diagnozą. Kryńska przyznała, że w tamtym czasie nie chciała znać szczegółów operacji. Chciała tylko wiedzieć, czy w ogóle się z niej obudzi.
Ja po prostu zmobilizowałam się do tego, żeby posłuchać tych, którzy wiedzą lepiej ode mnie. Miałam taki moment, w którym mówiłam: "Ale panie doktorze, ja nie chcę znać szczegółów tej operacji. Ja po prostu chciałabym wiedzieć, czy ja się po niej obudzę", bo diagnoza pięciocentymetrowego guza w mózgu brzmi tragicznie. Dla każdego brzmi tragicznie.
Dziennikarka w najtrudniejszym okresie starała się skupić na zaleceniach lekarzy i krok po kroku przechodzić przez kolejne etapy leczenia. Część trudnych przeżyć jednak wyparła, bo nie była w stanie udźwignąć ciężaru przytłaczających ją informacji.
Joanna Kryńska opowiedziała o chorobie. Dostaje setki wiadomości
Na publiczne wyznanie o chorobie dziennikarki zareagowali jej obserwatorzy. Joanna Kryńska zaczęła otrzymywać liczne wiadomości od osób, które same poważnie chorują. Dzięki jej wyznaniu nie czuli się samotni w swojej walce o zdrowie i życie.
Dziennikarka cieszy się z faktu, że zdecydowała się mówić o swoich zmaganiach z chorobą.
"Człowiek chorujący nie jest w niczym gorszy"
Bardzo się cieszę, że powiedziałam o tym publicznie. Bo ja dostawałam i do tej pory dostaję setki wiadomości, nie tylko od kobiet, ale w ogóle od ludzi chorujących, którzy mówią o tym, jak dla nich jest to ważne, jak ważne jest to wsparcie. Człowiek chorujący nie jest w niczym gorszy, jest po prostu doświadczony czymś, czego też by nie chciał .
Nie przegap: Znana piosenkarka i dwóch raperów z wyrokiem. Muszą zapłacić setki tysięcy złotych