Ewa od kilku lat trenuje Polki, na czym dorobiła się kolosalnych pieniędzy. Twierdzi, że w życiu najważniejsze jest zdrowie, ale w rzeczywistości luksus kocha jak mało kto. Uwielbia kosztowne ubrania i chętnie kupuje obłędnie drogie dodatki od światowej sławy projektantów. Już same ceny jej sportowych strojów mogą porażać, a co dopiero koszt sukienek, torebek czy szpilek. Ostatnio spotkaliśmy ją w centrum Warszawy na zakupach w sklepie z bielizną. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że miała na sobie roczną pensję przeciętnego Polaka, czyli 33 tys. zł. Zwykły szary sweter, czapa z pomponem, mała torebka i trapery, wszystko oczywiście od światowej sławy projektantów. Koszt jej torebki Chanel to 20 tys. zł, a butów 7,5 tys. zł.
Ewa ze sklepu wyszła z pełnymi torbami i uśmiechem na twarzy. Jak udało nam się dowiedzieć, cena kompletu bielizny to kwota rzędu 800 zł, a zwykłego body nawet 1500. Obładowana siatami popędziła do swojego nowego porsche cayenne wartego ponad pół miliona złotych. Taka to pożyje...
ZOBACZ: Ewa Chodakowska w bikini. O takiej pupie marzą Polki?