Justyna Steczkowska jest mamą trójki dzieci
Justyna Steczkowska od ponad trzech dekad niepodzielnie rządzi polską sceną muzyczną. Czterooktawowy głos, widowiskowe show i niezliczone nagrody branżowe - to wizytówka artystki, którą fani znają na pamięć. Znacznie mniej wiedzą o jej życiu prywatnym. Piosenkarka poślubiła Macieja Myszkowskiego w 2000 roku, a razem mają troje dzieci: Leona, Stanisława i Helenę. Wokalistka przez długie lata chroniła prywatność najmłodszej pociechy.
Justyna Steczkowska, która sama wychowywała się w licznej rodzinie, zawsze traktowała macierzyństwo jako wartość nadrzędną wobec blasku fleszy. Synowie dość szybko przestali być anonimowi - Leon zaczynał jako bloger kulinarny, później związał się z muzyką elektroniczną jako DJ i został menedżerem mamy, a w ubiegłym roku zaręczył się z wieloletnią partnerką i dziś można oglądać, jak przygotowuje się do ślubu w "Pytaniu na śniadanie". Stanisław ukończył technikum w 2024 roku i rozważał dalszą edukację w obszarze żywienia. Co interesujące, młodszy syn gwiazdy w 2025 roku zadebiutował w roli kucharza w programie "Pytanie na Śniadanie". Helena przez długi czas pozostawała zupełnie poza zasięgiem kamer.
Do tej pory nikt mało kto wiedział, jak wygląda Helena
Urodzona w sierpniu 2013 roku, Helena od początku była chroniona przed nadmierną ekspozycją w przestrzeni publicznej. Rodzice konsekwentnie odmawiali pokazywania jej twarzy w mediach - wyjątkiem było zdjęcie na okładce "Gali" w 2015 roku. Przez kolejną dekadę dziewczynka dorastała z dala od plotkarskich portali i obiektywów paparazzi. Wiadomo jednak, że pasją Heleny jest akrobatyka, ale także uczęszczała ona do szkoły muzycznej. To wszystko, co przez lata przedostawało się do publicznej wiadomości.
Debiut z powodu… aparatu ortodontycznego
Tym razem jednak to sama Helena podjęła decyzję o wyjściu z cienia - i wybrała do tego zaskakujący kontekst. Nastolatka udzieliła swojego pierwszego "wywiadu" w związku z rozpoczęciem leczenia ortodontycznego w klinice zaprzyjaźnionej z rodziną od lat. W nagraniu opublikowanym na profilu placówki Helena przyznała, że zdecydowała się na aparat, bo zachwycił ją efekt u swoich bliskich.
Helena to kopia mamy
Komentujący nagranie fani wyrażali się o dziewczynce w samych superlatywach. Zachwyt wzbudziła nie tylko uroda Heleny, ale też jej dojrzałość i swoboda przed kamerą.
Piękna jak mamusia;
Prześliczna cudowna dziewczynka;
Cudowna!
Zobaczcie sami!