Tak wygląda Krzysztof Gojdź po oskarżeniach męża. Padły słowa o miłości

Mąż Krzysztofa Gojdzia opublikował mocne oskarżenia pod adresem lekarza. Padły słowa o kłamstwach, manipulacji, poniżaniu. Luksus, w jakim mieli żyć partnerzy, miał skrywać mroczne sekrety. Wszyscy wypatrują reakcji Gojdzia na wynurzenia byłego ukochanego. Tak wygląda lekarz w środku medialnej afery - mamy zdjęcia! Z jego ust padły też słowa o miłości!

Jeszcze niedawno Krzysztof Gojdź opowiadał w wywiadzie dla Żurnalisty o swoim życiu prywatnym i problemach z rzekomym stalkerem. Lekarz zapewniał wtedy, że nie rozwodzi się, a cała sprawa dotyczy osoby, która miała go nękać. Wspominał też żartobliwie, że gdyby miał więcej czasu, mógłby umawiać się ze swoimi pacjentkami. Niedługo później internet eksplodował.

Dlaczego mąż Gojdzia milczał?

W sieci pojawił się bowiem mężczyzna przedstawiający się jako mąż lekarza. Marcin Roznowski opublikował serię prywatnych materiałów, nagranie z ceremonii ślubnej oraz dokumenty z urzędu Miami-Dade County, które według niego mają potwierdzać, że para pobrała się w sierpniu 2019 roku. Roznowski twierdzi również, że obecnie jest w trakcie rozwodu z celebrytą.

Czytaj też: Nareszcie! Natasza Urbańska w wieku 48 lat właśnie to ogłosiła! Józefowicz też się cieszy

Największe emocje wywołało jednak obszerne oświadczenie męża Krzysztofa Gojdzia, w którym opisał kulisy ich relacji. Roznowski tłumaczył, dlaczego przez tyle lat nie zabierał głosu publicznie.

To nie była łatwa decyzja, żeby po tylu latach przestać milczeć i pokazać publicznie część mojego życia. Przez bardzo długi czas nosiłem wiele rzeczy tylko w sobie, próbując chronić innych kosztem samego siebie. Ludzie przez lata widzieli luksus, idealne zdjęcia i życie jak z bajki. Nie widzieli jednak piekła, które przeżywałem za zamkniętymi drzwiami. To był najbardziej traumatyczny i wyniszczający okres mojego życia – dodał.

"Nikt mi nie uwierzy"

Roznowski wystosował pod adresem Krzysztofa Gojdzia naprawdę mocne zarzuty. Miał żyć u boku znanego lekarza w ciągłym strachu.

Przez lata żyłem w strachu, manipulacji, poniżaniu i ciągłym poczuciu, że jeśli powiem prawdę - nikt mi nie uwierzy.

Mimo gigantycznej afery lekarz nie zniknął z życia publicznego. Niedługo po wybuchu medialnej burzy pojawił się na evencie marki Lattafa Perfumes, gdzie został sfotografowany przez fotoreporterów. Postawił na luźną stylizację - jeansy, biały T-shirt i ciemne okulary. Na miejscu pojawiły się także inne gwiazdy show-biznesu, m.in. Patrycja Markowska, Agnieszka Hyży oraz Maciej Kurzajewski.  

Zobacz także: Pogrzeb Stanisławy Celińskiej. Tak się "wystroiły" gwiazdy. Karolak robił nawet zdjęcia telefonem! Wprowadzają nowy pogrzebowy savoir vivre?

Gojdź: "Nie zazdrośćmy miłości innym"

Zakochany i szczęśliwy. Wiosna w moim sercu. Żaden stalker i hejt nie są w stanie zabić mojej radości życia i miłości - tej do świata i ludzi.

Pragnąłbym życzyć każdemu przeżyć choć raz wspaniałą miłość w swoim życiu. Poczuć to uniesienie, motylki w brzuchu, uśmiech pojawiający się bez powodu i ciepło, które daje drugi człowiek.

Miłość daje siłę. Sprawia, że świat staje się piękniejszy, a serce bije mocniej. I właśnie takich chwil życzę każdemu — prawdziwych emocji, szczerości i ludzi, przy których chce się żyć jeszcze bardziej. 

Nie zazdrośćmy miłości innym. Otwórzmy się na nią. Kochajmy.

Krzysztof Gojdź nie skomentował bezpośrednio nowych oskarżeń. Słowa o miłości na pewno uspokoją nieco atmosferę wokół lekarza. Na zdjęciach w naszej galerii nie wydaje się też zbyt przejęty słowami swojego rzekomego męża. Jak rozwinie się ta afera? Będziemy informowali na bieżąco. 

Zobacz koniecznie: Mąż Krzysztofa Gojdzia przerywa milczenie. "Byłem poniżany i manipulowany". Zakochany Gojdź odpowiada krótko

Rutkowski i Gojdź przy piwku snują wspólne plany na przyszłość!
Sonda
Uważasz, że warto korzystać z zabiegów medycyny estetycznej?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki