Spis treści
Justyna Steczkowska podniosła stawkę koncertową
Zainteresowanie koncertami Justyny Steczkowskiej wzrosło po występie na Eurowizji 2024. Od konkursu minął już jednak ponad rok i gwiazda stara się, aby jej popularność nie spadała. Z tego powodu razem ze Skolimem wydała singiel "Mamacita". Choć wielu fanów krytykuje ją za tę decyzję, ona chętnie śpiewa ten utwór na koncertach i patrzy na rosnące liczby wyświetleń. Ze Skolimem łączy ją jednak więcej niż wspólna piosenka. Wygląda na to, że gwiazda zainspirowała się młodszym kolegą i podniosła stawki koncertowe. Jeszcze w kwietniu br. Onet podawał, że piosenkarka za koncert bierze 35 tysięcy złotych. Z nieoficjalnych informacji zdobytych przez "Super Express" wynika, że teraz jest to już 40 tysięcy więcej! Dokładnie tyle samo za koncert bierze właśnie Skolim, co również ustalił "Super Express".
Zarobi półtora miliona w lato!
Biorąc pod uwagę, że od czerwca do września piosenkarka zagra 20 koncertów plenerowych, to tylko w lato zarobi przynajmniej półtora miliona złotych. Do tego trzeba doliczyć zapłatę za inne projekty, w tym występy telewizyjne w Opolu czy Sopocie.
150 tysięcy za "Mamacitę" na żywo
Udało nam się również ustalić, ile kosztuje wspólny występ Jusi z "królem latino". Steczkowska nie przyjechałaby na koncert Skolima, aby zaśpiewać z nim jedną piosenkę. - To się nie opłaca - mówi nasz informator. Wspólny występ z "Mamacitą" byłby możliwy tylko, jeśli oboje mieliby swoje koncerty na tym samym wydarzeniu. Co więcej, musiałyby odbyć się jeden po drugim, tak aby zgrać ich harmonogramy. Organizator wydarzenia musiałby więc zapłacić oddzielnie za koncert Steczkowskiej i oddzielnie za koncert Skolima. Łącznie to koszt 150 tysięcy złotych! "Mamacita" na żywo to atrakcja tylko dla mieszkańców bogatych miast.