Spis treści
Viki Gabor o wynikach głosowania na Eurowizji: "Szkoda, że tyle z was we mnie zwątpiło"
Na nastoletnią artystkę posypały się negatywne komentarze po informacji, że Polska przyznała Izraelowi maksymalną notę 12 punktów w finale Eurowizji 2026. Viki Gabor weszła w skład polskiego gremium jurorskiego liczącego siedem osób. Niedługo później wyszło na jaw, że triumfatorka Eurowizji Junior jako jedyna nie umieściła izraelskiego występu w czołowej dziesiątce. Co ważniejsze, oceniła go najniżej, jak to możliwe. W mediach społecznościowych wokalistka znana z hitu "Superhero" napisała na Instagramie, że jest jej przykro z powodu braku zaufania ze strony fanów, podkreślając, że w jej osobistym rankingu reprezentacja Izraela zajęła 24. pozycję na 24 możliwe. Stali obserwatorzy piosenkarki doskonale zdają sobie sprawę, że jej niechęć do obecności Izraela w tym konkursie nie jest niczym nowym.
ZOBACZ TAKŻE: Tego nie dało się odzobaczyć. Najbardziej spektakularne występy finału Eurowizji
Viki Gabor i konsekwentny bojkot Izraela od dwóch edycji Eurowizji
Swój sprzeciw wobec udziału Izraela w Eurowizji Viki Gabor zademonstrowała już w edycji z 2024 roku. Wówczas to przez kontynent przetoczyła się fala protestów po akceptacji przez Europejską Unię Nadawców piosenki "Hurricane" w wykonaniu Eden Golan, w której doszukiwano się politycznych podtekstów i nawiązań do wojny z Hamasem. Pełniąca wtedy funkcję podawacza punktów z ramienia Polski, młoda wokalistka obwieściła przekazanie 12 punktów dla późniejszego triumfatora ze Szwajcarii. Zaraz po zakończeniu transmisji, na profilu artystki na Instagramie zagościł symbol arbuza, będący niepisanym znakiem solidarności z Palestyną w internecie. Kolejny rok przyniósł udostępnianie przez Viki Gabor materiałów na TikToku nawołujących do bojkotowania Izraela, co dowodzi jej wieloletniego zaangażowania w tę sprawę.