Vipowskie wakacje Magdaleny Różczki. Nie dla niej leżenie na piasku. Woli łoże z baldachimem

2026-08-20 5:17

Magdalena Różczka zamiast tradycyjnego wylegiwania się na piasku i szukania schronienia za skromnym parawanem wybrała bardziej komfortowe rozwiązania. Popularna aktorka zatrzymała się w jednym z najdroższych hoteli w Sopocie. Na miejscu czekała na nią prywatna plaża, a także wygodne łóżka z baldachimami. Tak właśnie wygląda prawdziwy wakacyjny relaks.

Wygodne wakacje Magdaleny Różczki

Tego roku pogoda nas rozpieszcza. Lato jest wyjątkowo piękne i słoneczne, dlatego też większość gwiazd zdecydowała się na wypoczynek nad naszym polskim morzem. Tak też zrobiła Magdalena Różczka. Aktorka wraz z 6-letnią córką zameldowała się w ekskluzywnym, 5-gwiazdkowym hotelu, w którym za jeden nocleg w dwuosobowym pokoju trzeba w szczycie sezonu zapłacić ponad 1000 zł, a w zależności od standardów nawet 2000 zł. W hotelu znajdują się strefy relaksu. Spa, w którym wykonywane są masaże i wszelkiego rodzaju zabiegi, a także kryty basen. Jest znakomita kuchnia, ale także prywatna plaża z wygodnymi, leżakami z materacami, ale także duże, zadaszone łóżka plażowe. To właśnie z tych luksusów na świeżym powietrzu skorzystała Różczka. 

ZOBACZ TAKŻE: Ostatnie zdjęcia PAPARAZZI Jana Frycza. Chwilę przed śmiercią widziano go z córką i wnukiem

Tak odpoczywała nad morzem

Magdalena Różczka wyłożyła się wygodnie na łóżku i zrelaksowana obserwowała swoją córeczkę, która beztrosko bawiła się na piasku. Co jakiś czas Różczka przynosiła sobie z restauracji coś pysznego i zajadała się, nie przerywając odpoczynku. Tego dnia panował prawdziwy upał, jednak gwiazda nie zdecydowała się na zdjęcie ubrań. Miała na sobie białą koszulę, krótkie spodenki oraz czapkę z daszkiem, mimo że nad jej głową znajdował się baldachim. Aktorka pamiętała także o ochronie córki przed słońcem. Kiedy dziewczynka podbiegła do mamy, Różczka założyła jej czapkę na głowę, a następnie czule ją przytuliła. Takich wakacji można pozazdrościć!

ZOBACZ TAKŻE: Mało kto wiedział o ich zażyłości. Anna Dymna i Jan Frycz znali się od dzieciństwa

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki