Anna Karwan śpiewała od lat, ale dopiero udział w 7. edycji "The Voice of Poland" pomógł jej wypłynąć na szerokie wody. 10 lat temu wygrała show, a później było już tylko pięknie - wywijała na parkiecie "Tańca z Gwiazdami", zajęła 2. miejsce w show TVN "Mask singer", a w ostatniej edycji "The Voice" została specjalnym, piątym trenerem. Ale jeszcze kilkanaście lat temu jej życie wyglądało zupełnie inaczej. Najbardziej wstrząsający wydaje się być kryzys bezdomności, który dotknął artystkę.
Mieszkałam kilka miesięcy na Dworcu Centralnym. Miałam wydarzenie takie w życiu, które spowodowało, że za bardzo nie chciałam przyznać się w domu, co się stało i nie chciałam sprawić kłopotu, a nie miałam dokąd pójść
– opowiedziała Anna Karwan w rozmowie z Żurnalistą.
ZOBACZ WIĘCEJ: Anna Karwan przeszła przez istne piekło. "Przez kilka miesięcy mieszkałam na dworcu"
Anna Karwan już nie jest samotna. "Mam cudownego mężczyznę"
Kilka tygodni temu Karwan gościła w "Pytaniu na śniadanie". Ze łzami w oczach wyznała wtedy, że ciągną się za nią przykre historie, które nie mają już nic wspólnego z jej dzisiejszą codziennością. - Ja wiem, że przez wiele lat dużo można było powiedzieć o moim życiu prywatnym. Dużo się mówiło o moim dzieciństwie, o depresji o tym, że byłam samotnie wychowującą mamą, ale chciałabym, żeby czasem ktoś do mnie zadzwonił i zapytał i zaktualizował system - powiedziała.
Mam pełną rodzinę, mam cudownego mężczyznę, który wspiera moje działania, który pomaga wychować moją córką... Zaraz się wzruszę
- wyjaśniła.
Moja rodzina z mediów dowiaduje się, że coś jest u nas nie tak. Nie jest nic nie tak! Wszystko jest u nas w porządku. (...) Trudno jest zbudować szczęście i pochwalić się szczęściem, bo bardzo dużo jest hejtu, który kulami brzydkich słów w nas uderza. (...) Życzę każdej kobiecie po przejściach, żeby jednak wypłynęła na szerokie wody i wzięła ten przykład z mojej historii, nie poddała się i poszła po rozwój osobisty
- opowiedziała Ania.
Życie prywatne Anny Karwan
Jej ostatni singiel "W to mi graj" podbił stacje radiowe i w zaledwie kilka tygodni osiągnął na YouTube prawie 1,5 mln odtworzeń. Z tej okazji w rozmowie z "Super Expressem" Karwan podkreśliła, że jej życie układa się dziś świetnie.
To jest piękny czas w moim życiu, kiedy nie czuję, że muszę się do czegoś zmuszać. Oczywiście, że sztuka kompromisu jest istotna. Szczególnie, kiedy przekracza się pewien szczegóły próg w życiu kobiety, to już wiem, że są rzeczy, których nie chcę, rzeczy, których jestem pewna, że chcę. Mam odwagę wreszcie mówić o tym. I czuję, że fajnie jest być sobą i jestem zadowolona z tego, jaka jestem
- wyznała nam artystka.
W grudniu skończyła 40 lat. Kilka dni wcześniej, w dniu finału "The Voice of Poland", były Andrzejki. Czy życzyła sobie wtedy zamążpójścia? - Nie wierzę w to, że można sobie wywróżyć męża. Byłam przesądna przez wiele lat swojego życia. A teraz już nie jestem przesądna. Im mniej przestałam skupiać się na takich rzeczach, moje życie lepiej zaczęło się układać - powiedziała nam.