Spis treści
Jubileuszowy koncert Ewy Farnej na warszawskim Torwarze
Początki kariery Ewy Farnej na polskim rynku muzycznym sięgają niemal dwudziestu lat wstecz. W listopadzie 2007 roku światło dzienne ujrzał album zatytułowany „Sam na sam”, który był jej pierwszym projektem zrealizowanym całkowicie w języku polskim, a zarazem trzecim wydawnictwem w całym dorobku, uwzględniającym wcześniejsze czeskie płyty. Zbliżający się rok będzie dla piosenkarki wyjątkowy, ponieważ oficjalnie rozpocznie obchody dwóch dekad obecności na wielkiej scenie i wspólnego świętowania ze swoimi najwierniejszymi sympatykami.
Obecnie artystka doświadcza prawdziwego rozkwitu popularności, o czym świadczy między innymi głośny, spontaniczny występ z Dua Lipą w Czechach. Chcąc uczcić swój jubileusz z niesamowitym rozmachem, wokalistka zaplanowała unikalne show w stołecznym obiekcie COS Torwar, którego datę wyznaczono na 28 kwietnia przyszłego roku. Będzie to absolutny debiut piosenkarki w tej warszawskiej lokalizacji. Popyt na bilety przerósł najśmielsze oczekiwania, doprowadzając do natychmiastowego wyprzedania całej puli. Artystka nie kryje ogromnej radości, a polska publiczność dobitnie pokazała, że ogromne areny mogą pękać w szwach nie tylko u naszych południowych sąsiadów.
Ewa Farna błyskawicznie wyprzedała warszawski Torwar
Status gwiazdy w Czechach jest w przypadku tej wokalistki niezaprzeczalny, co regularnie potwierdza ona zapełnianiem tamtejszych gigantycznych obiektów. Zaledwie kilkadziesiąt dni temu zapisała się w historii jako pierwsza solistka, która szczelnie wypełniła praski Stadion Eden podczas trzech koncertów z rzędu, gromadząc łącznie widownię liczącą niemal sto tysięcy osób. Jej muzyczne widowisko wywołało ogromne poruszenie, a skalą przedsięwzięcia zachwycał się polski raper OKI, który pojawił się na scenie w charakterze specjalnego gościa.
W Polsce nie było nigdy takiego koncertu. Żaden Polak nie zrobił takiego koncertu jaki Ewa dzisiaj zrobiła. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Jeździłem po wielu koncertach na całym świecie, ale to jest superstar level. Koniec świata. Kochamy Ewę Farnę - zachwycał się.
Wielbiciele talentu piosenkarki nad Wisłą często wyrażali żal, czując, że w naszym kraju jej twórczość nie spotyka się z odpowiednio dużym uznaniem. Obecna sytuacja całkowicie przekreśla te obawy, ponieważ błyskawiczne zniknięcie wszystkich wejściówek na warszawski koncert udowadnia jej niezwykle silną pozycję na polskim rynku. Pełen tryumf jest bezdyskusyjny, a tak ogromne zainteresowanie rodzi naturalne spekulacje na temat możliwości ogłoszenia dodatkowego terminu dla fanów, którym nie udało się dokonać zakupu.