Rok po śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Dariusz Kamys nie wytrzymał. "Kiedyś się spotkamy"

2026-07-17 8:00

To już rok od chwili, gdy Polska pożegnała Joannę Kołaczkowską. Choć od śmierci uwielbianej artystki minęło dwanaście miesięcy, pamięć o niej wciąż pozostaje żywa. W pierwszą rocznicę jej odejścia wzruszający gest wykonał Dariusz Kamys z Kabaretu Hrabi. Opublikował własnoręcznie namalowany portret przyjaciółki i zamieścił poruszające słowa.

Wzruszający hołd dla Joanny Kołaczkowskiej. Te słowa zostaną z fanami na długo

17 lipca 2026 roku przypada pierwsza rocznica śmierci Joanny Kołaczkowskiej - jednej z najwybitniejszych i najbardziej cenionych postaci polskiej sceny kabaretowej. Artystka przez lata zachwycała publiczność niezwykłym talentem, poczuciem humoru i niepowtarzalną charyzmą. Jej odejście po długiej walce z chorobą nowotworową było ogromnym ciosem nie tylko dla rodziny i przyjaciół, ale również dla tysięcy fanów, którzy do dziś wspominają ją z ogromnym wzruszeniem. W dniu tej smutnej rocznicy głos zabrał Dariusz Kamys - wieloletni sceniczny partner i bliski przyjaciel Joanny Kołaczkowskiej. Jego wpis szybko obiegł media społecznościowe i wywołał lawinę emocjonalnych komentarzy.

Zobacz też: Tak wygląda grób Joanny Kołaczkowskiej tuż przed pierwszą rocznicą jej śmierci. Byliśmy z wizytą na cmentarzu!

Rok po śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Dariusz Kamys nie wytrzymał. "Kiedyś się spotkamy"

Joanna Kołaczkowska przez lata była jednym z filarów Kabaretu Hrabi i jedną z najbardziej rozpoznawalnych artystek kabaretowych w Polsce. Jej talent aktorski, wyjątkowa umiejętność improwizacji i charakterystyczny sposób budowania scenicznych postaci sprawiły, że zyskała ogromną sympatię widzów.

W 2025 roku media obiegła wiadomość o jej chorobie nowotworowej. Mimo wsparcia bliskich oraz licznych słów otuchy płynących od fanów i ludzi kultury, artystka zmarła 17 lipca 2025 roku, mając tylko 59 lat. Jej śmierć była jednym z najbardziej poruszających wydarzeń w polskim świecie rozrywki. Joanna Kołaczkowska została pochowana na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.

Zobacz też: Tragedia! Zmarł kolejny członek kabaretu w 2025 roku! Trzeci Wymiar pożegnał go w poruszających słowach

Dokładnie rok po tych wydarzeniach Dariusz Kamys postanowił uczcić pamięć swojej scenicznej partnerki w niezwykle osobisty sposób. Na swoim profilu opublikował obraz przedstawiający Joannę Kołaczkowską. Portret namalował własnoręcznie, a do zdjęcia dołączył krótki, ale niezwykle wymowny wpis.

Artysta nie ukrywał, że mimo upływu czasu tęsknota za Joanną wciąż jest bardzo silna. W kilku prostych słowach zawarł emocje, które poruszyły zarówno fanów Kabaretu Hrabi, jak i osoby związane ze środowiskiem artystycznym. Zakończył swój wpis słowami: "Kiedyś się spotkamy", które wielu internautów odebrało jako symboliczne pożegnanie z przyjaciółką.

Publikacja szybko zaczęła zdobywać kolejne reakcje i komentarze. Internauci wspominali ulubione skecze Joanny Kołaczkowskiej, dziękowali jej za lata śmiechu i wzruszeń oraz przyznawali, że wciąż trudno pogodzić się z jej odejściem. Wiele osób pisało, że artystka pozostawiła po sobie ogromną pustkę, której nie da się wypełnić.

Zobacz też: Poruszona Adrianna Borek wspomina Joannę Kołaczkowską. "Była bardzo delikatna, czasami nieśmiała"

Zobacz naszą galerię: Rok po śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Dariusz Kamys nie wytrzymał. "Kiedyś się spotkamy"

Sonda
Czy wierzysz w życie po śmierci?
SE_FB - JOANNA KOŁACZKOWSKA

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI