To już prawie rok
Śmierć Joanny Kołaczkowskiej poruszyła tysiące Polaków. Artystka kabaretowa, od lat związana z Kabaretem Hrabi, zmarła 17 lipca 2025 r. po walce z nowotworem, pozostawiając pogrążonych w żałobie bliskich, przyjaciół i wiernych fanów. Jej odejście było ogromnym ciosem dla polskiego kabaretu, który stracił jedną ze swoich najbardziej charyzmatycznych i lubianych postaci. Charakterystycznego głosu i śmiechu Joanny nie da się zapomnieć.
Kilka dni przed pierwszą rocznicą śmierci Kołaczkowskiej odwiedziliśmy miejsce jej ostatniego spoczynku - Cmentarz Wojskowy na Powązkach. Pogoda nie była łaskawa, padało - tak samo jak podczas pochówku gwiazdy, który odbył się 28 lipca. Choć od tego dnia minęło prawie 12 miesięcy, grób Asi wciąż pełen jest zniczy, kwiatów, zdjęć, listów i figurek. Dzięki temu, mimo że jeszcze nie postawiono pomnika, już z daleka przyciąga wzrok. Widać, że i bliscy, i fani pamiętają o swojej ulubionej osobie, choć ta odeszła na zawsze.
Zobacz także: Joanna Kołaczkowska właśnie skończyłaby 60 lat. "Za Ciebie, Aśka. I za ten śmiech, który wciąż z nami jest
Polska pożegnała Joannę Kołaczkowską. Z ciężką chorobą walczyła do końca
Informacja o chorobie Joanny Kołaczkowskiej pojawiła się zaledwie kilka miesięcy przed jej śmiercią. Wiosną 2025 r. członkowie Kabaretu Hrabi przekazali, że artystka zmaga się z nowotworem i z tego powodu musi wycofać się z występów. Fani natychmiast ruszyli ze słowami wsparcia, a w sieci wspominali o założeniu zbiórki finansującej leczenie gwiazdy.
Zobacz także: Joanna Kołaczkowska przegrała walkę z glejakiem. Dariusz Kamys ujawnia kulisy choroby gwiazdy Kabaretu Hrabi
Mimo pomocy medycznej i ogromnego wsparcia nie udało się pokonać choroby. Wiadomość o śmierci Joanny Kołaczkowskiej wywołała falę wzruszających pożegnań. W mediach społecznościowych wspominali ją artyści, dziennikarze i widzowie, podkreślając nie tylko jej niezwykły talent komediowy, ale także ciepło, skromność i wyjątkowe poczucie humoru. Ostatnie pożegnanie artystki zgromadziło rodzinę, przyjaciół oraz wielu przedstawicieli świata kultury. Podczas uroczystości nie brakowało łez, ale również wspomnień o kobiecie, która przez lata potrafiła rozśmieszać publiczność.
Asi zależało, żeby jej pogrzeb nie był bardzo pompatyczny. Wszystkimi nami miotają trudne uczucia, ale przychodzimy tu pełni nadziei, że Aśka nie skończyła życia, tylko je zaczęła - tak ksiądz rozpoczął nabożeństwo za Joannę Kołaczkowską.
Gwiazdę pożegnano podczas mszy, a także uroczystości niereligijnej i na cmentarzu.
Zobacz także: Pogrzeb Joanny Kołaczkowskiej i niezwykły gest. To zazwyczaj się nie zdarza!
Zobacz więcej zdjęć. Dziadek Macieja Musiała został uniewinnony, ale nie dożył wyroku!