Joanna Kołaczkowska właśnie skończyłaby 60 lat. "Za Ciebie, Aśka. I za ten śmiech, który wciąż z nami jest."

W poniedziałek 22 czerwca 2026 roku Joanna Kołaczkowska skończyłaby 60. lat. Niestety, uwielbiana gwiazda polskiej sceny kabaretowej zmarła 17 lipca 2025 r. w wyniku agresywnego nowotworu. Przyjaciele Kołaczkowskiej z Kabaretu Hrabi nie zapomnieli o jej urodzinach. Poruszające słowa!

Joanna Kołaczkowska odeszła 17 lipca 2025 roku. Cała Polska zapłakała, a na pogrzebie Asi ogromny tłum długo nie mógł się uspokoić. Kołaczkowska była nie tylko kochaną artystką, ale też niezwykłym, dobrym człowiekiem. 

Tłum płakał na pogrzebie Kołaczkowskiej

Na pogrzebie Joanny Kołaczkowskiej pojawił się prawdziwy tłum i nie brakowało wzruszających momentów. Przyjaciele, znajomi, fani, a także artyści, którzy nawet nigdy jej nie spotkali. 

Zobacz także: Majątek zmarłego muzyka trafi w ręce jego 9-letniego syna. Zawrotna kwota!

Przyjaciele Joanny Kołaczkowskiej z Kabaretu Hrabi próbują się odnaleźć w rzeczywistości, w której już nie ma - jak piszą - Aśki. Panowie ruszyli w trasę po Polsce, ale na każdym kroku przypominam im się Joanna. Szeczgólnie w urodziny artystki. 

Z okazji urodzin Joanny Kołaczkowskiej Kabaret Hrabi opublikował poruszający post na oficjalnej stronie Instagramie. Trudno to przeczytać nie roniąc łzy.   

"Nie posiedziałabyś jednak długo"

Dziś skończyłabyś 60 lat. Być może Twoje urodziny świętowalibyśmy gdzieś w trasie, między jednym występem a drugim, w hotelowym pokoju. Jak co roku długo zastanawialibyśmy się, co Ci kupić. To nigdy nie było łatwe. Ostatnio była to lekarska torba z pełnym wyposażeniem - prezent idealny dla naszej doktor Queen. Trafiony w punkt, bo przecież od lat na medycynie znałaś się z nas najlepiej.

Wieczorem usiedlibyśmy w hotelowym pokoju i wznieśli toast za zdrowie Pani Asi. Udawalibyśmy podstarzałych, trochę tandetnych lowelasów, a Ty zanosiłabyś się swoim charakterystycznym śmiechem. I właśnie o ten śmiech chodziłoby najbardziej. O ten moment, kiedy wszyscy czuliśmy, że świat jest na swoim miejscu. Zamiast kieliszka wina poprosiłabyś o herbatę. Albo po prostu wrzątek. Oczywiście, że byśmy załatwili. Nie posiedziałabyś jednak długo. Zawsze było coś do zrobienia. Jakiś podcast do zmontowania, jakaś Jagoda Hyc czekająca na ostatnie szlify.

Tego śniadania Aśka już nie zje

Joanna Kołaczkowska zmarła w pierwszy dzień lata 2025 roku. Kabaret Hrabi wspomina nie tylko to, jak wyglądałyby jej urodziny, ale i jaka byłaby nastąpnego ranka po imprezie na swoją cześć.  

Następnego ranka pojawiłabyś się na śniadaniu lekko niewyspana, może trochę rozczochrana. Rano nigdy przesadnie nie przejmowałaś się fryzurą. Ale kiedy przyjeżdżaliśmy na miejsce występu, zaczynał się rytuał. Makijaż, włosy, ostatnie poprawki. Dla widzów. Bo oni byli dla Ciebie ważni. Zawsze byli.

Bardzo nam Ciebie brakuje. Ale uczymy się żyć dalej. Uczymy się na nowo wypełniać garderobę śmiechem. Jeszcze ostrożnie, jeszcze trochę nieśmiało. Coraz częściej jednak łapiemy się na tym, że w tym śmiechu jest też coś od Ciebie. Jakbyś zostawiła go nam na przechowanie.I dlatego dziś, zamiast smutku, chcemy wznieść toast za wszystkie chwile, które dzięki Tobie stały się piękniejsze. Za Ciebie, Aśka. I za ten śmiech, który wciąż z nami jest.

"Mnie się tęskni bardzo"

O Asi nie zapomiają także fani. Pod praktycznie każdym postem Kabaretu Hrabi ktoś wspomina Kołaczkowską.   

Asiu,.Asiu miła..żebyś tylko była..

Pani Asiu, tęskno strasznie..

Cudownie, że było nam Jej doświadczyć. Dziękujemy Ci, Asiu!

Mnie się tęskni bardzo - tak serio

Przykro mi bardzo....wzruszający opis💫. Nie dość, że Razem w kabarecie to i przyjaciele

Aska byla i jest rozesmianym skarbem Narodowym 😍...drugiej takiej nigdy juz nie bedzie, wszyscy to wiedza...ale idzcie Panowie do przodu, bo nie przegrywa tylko ten ktory nie probuje.

Nie przegap: Legenda Eurowizji nie żyje. Norweska gwiazda muzyki i teatru miała 79 lat

Pogrzeb Joanny Kołaczkowskiej. Pojawił się prawdziwy tłum
Sonda
Tęsknisz za Joanną Kołaczkowską?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki