Spis treści
Za nami tegoroczny Festiwal Piękna w Nowym Sączu. To nie tylko impreza międzynarodowa, podczas której odbywają się wybory Miss i Mister Supranational, ale również czas wyboru Miss Polski. Tegoroczną, 37. już w historii laureatką tego tytułu została Wiktora Ptak z Supraśla na Podlasiu.
ZOBACZ TEŻ: Katrina Llegado - kim jest zwyciężczyni Miss Supranational 2026? Piękność pochodzi z Filipin [ZDJĘCIA]
Podczas prezentacji jesiennej ramówki Polsatu świeżo upieczona miss zdradziła nam co nie co o swojej przeszłości, jak i przyszłości. W rozmowie z "Super Expressem" o życiowych ideałach i zawodowych ambicjach Wiktoria przyznała, że doznała realiów bez ubezpieczenia w często krytykowanym Narodowym Funduszu Zdrowia.
Wiktoria Ptak została Miss Polski 2026. Nie miała sobie równych podczas Festiwalu Piękna
28-letnia Wiktoria Ptak z Podlasia zdeklasowała rywalki w finale wyborów tegorocznej Miss Polski. Piękna mieszkanka Supraśla pokonała 24 inne kandydatki z całej Polski, oczarowując widownię oraz profesjonalne jury, które wyłoniło najpiękniejsze uczestniczki w stawce. Teraz przed studentką medycyny wiele kolejnych życiowych zmian, w tym udział jako polska przedstawicielka w wydarzeniach międzynarodowych. Poza światem pięknych kreacji i wybiegów modowych Wiktora ma jednak inne priorytety, które realizuje w pocie czoła!
Studiuje medycynę i ma ambitny plan na własne kliniki
Za swój cel Wiktoria Ptak obrała zostanie znakomitą lekarką. W jej żyłach płynie chęć do pomocy innym ludziom. Sama nie miała w życiu łatwo - bardzo wiele zmieniła emigracja z Polski do Stanów Zjednoczonych. Do dziś miss często wyjeżdża do USA, by podejmować sezonowe prace, jednak na ogół spędza czas na ojczystym Podlasiu. Jest studentką piątego roku kierunku lekarskiego na Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku.
O swoich planach zawodowych opowiedziała Julicie Buczek z "Super Expressu" podczas polsatowskiej imprezy zapowiadającej ramówkę na jesień. Świeżo upieczona Miss Polski 2026 chciałaby pracować nie tylko w swojej własnej klinice, ale również uruchomić drugą klinikę - mobilną, by zapewnić dostęp do opieki medycznej osobom, dla których jest on z różnych powodów utrudniony.
"Ten rok chcę wykorzystać na maksa. Chciałabym działać na rzecz innych, bo tak najbardziej się spełniam. Zaczynam piąty rok studiów medycznych, więc chciałabym pogodzić świat medycyny z tym światem. [...] Za dwa lata zostanę lekarką, więc chciałabym bardzo otworzyć klinikę – jedną prywatną i jedną mobilną. Prywatną po to, żeby móc finansować mobilną, która będzie docierała do ludzi w małych miasteczkach, którzy niestety nie mają możliwości opieki" - powiedziała.
Piękna miss szczerze o ubezpieczeniach. Po emigracji do Stanów docenia rodzimy NFZ
W rozmowie z "SE" Wiktoria Ptak przyznała, że jej spojrzenie na pomoc innym, zwłaszcza medyczną, zmieniło się po wyjeździe do Stanów Zjednoczonych. Dziewczyna trafiła tam niespełna dwie dekady temu, jako dziewięciolatka, i szybko dostrzegła sporo różnic w porównaniu z realiami życia w Polsce czy innych krajach europejskich.
Szczególnie uderzyła ją kwestia ubezpieczeń, od których zależy dostęp do silnie sprywatyzowanej w USA opieki lekarskiej. Sama złamała na obczyźnie rękę i gips musiał założyć jej tata. Z tego względu chciałaby zadbać o to, by nikt nie był wykluczony z dostępu do profesjonalnej pomocy.
"Wyemigrowałam do Stanów, jak miałam dziewięć lat i tam zaznałam, co to znaczy nie mieć ubezpieczenia. W Stanach nie ma tak jak tutaj NFZ, więc jak nie jesteś ubezpieczony, to nie masz jak iść do lekarza. Ja sama złamałam rękę i nie miałam jak iść do lekarza. Tata mi gips zakładał, więc widziałam niestety, jaka jest przepaść. Sama tego zaznałam i walczę o to, żeby każdy miał opcję dostępu nie tylko do lekarza, ale też do bardzo wspaniałego lekarza" - wyznała.