Obrończyni zrobiła z Łukasza Żaka ofiarę. Będzie apelacja po wyroku. „To bardzo surowa kara”

Po czwartkowym (16 lipca) wyroku dla Łukasza Żaka jego obrończyni zapowiedziała apelację. Mecenas Izabela Ławińska uważa, że kara 20 lat więzienia jest bardzo surowa. Podkreśliła też, że jej klient przyjął wyrok z pokorą i sam zgłosił się na policję.

Sąd skazał Łukasza Żaka na 20 lat więzienia za wypadek na Trasie Łazienkowskiej

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia skazał Łukasza Żaka (sąd zgodził się na publikację jego imienia i nazwiska) na 20 lat więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej. Żak będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie po 15 latach. Sąd orzekł również dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

Sąd nakazał mu zapłacenie 10 tys. zł świadczenia na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej. Skazany musi też wypłacić zadośćuczynienia dla poszkodowanych − po 300 tys. zł dla Eweliny, Julii i Jakuba P. oraz 150 tys. zł dla Pauliny K.

Co trzeba mieć w głowie żeby rozpędzić Arteona do ponad 200 km/h? Przecież to mały czołg. Nie ma wtedy szans na reakcję − mówił sędzia w uzasadnieniu wyroku. Wyrok jest nieprawomocny.

Mecenas Ławińska zapowiada odwołanie od wyroku

Po zakończeniu rozprawy głos zabrała mecenas Izabela Ławińska. Zapowiedziała, że złoży apelację od wyroku skazującego jej klienta. − Wyrok jest bardzo surowy − powiedziała adwokat. Dodała, że jej klient przyjął orzeczenie z pokorą.

Obrończyni zwróciła uwagę na okoliczność, którą uważa za łagodzącą. − Mój klient sam zgłosił się na policję − podkreśliła.

Mec. Ławińska odniosła się również do zainteresowania sprawą ze strony mediów. Jej zdaniem Łukasz Żak został „wytypowany” przez media.

Ten człowiek został wybitnie postawiony na świeczniku. Zapewne znacie państwo przypadki innych przestępstw, gdzie znacznie gorsze czyny zostały popełnione i nie widziałam wtedy, żeby pojawiały się komentarze czy sugestie co do wyroku. Uważam, że mój klient został tutaj wytypowany, nie wiem z jakich względów − powiedziała mec. Ławińska.

Szczegóły tragicznego wypadku na Trasie Łazienkowskiej

Do tragedii doszło we wrześniu 2024 roku na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie. Według ustaleń sądu Łukasz Żak prowadził samochód pod wpływem alkoholu i jechał z prędkością przekraczającą 220 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 80 km/h. W zderzeniu z fordem focusem zginął 37-letni pasażer. Jego żona oraz dwoje małych dzieci zostali ranni.

Sonda
Czy miałeś kiedyś wypadek drogowy?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki