Wieniawa o powrocie Mandaryny do Wiśniewskiego. Szczerze odniosła się do własnego życia

2026-10-10 8:33

Najnowszy odcinek programu "Taniec z Gwiazdami" zaskoczył widzów rodzinnymi występami. Mandaryna pojawiła się na parkiecie w towarzystwie syna Xaviera, a muzyczną oprawę zapewnił Michał Wiśniewski. Jurorka programu, Julia Wieniawa, skomentowała ponowne zejście się słynnego duetu, dostrzegając w ich sytuacji podobieństwa do swoich prywatnych doświadczeń.

Mandaryna i Michał Wiśniewski ponownie razem

Informacja o ponownym związku Mandaryny z Michałem Wiśniewskim obiegła media latem ubiegłego roku. Piosenkarz i lider grupy Ich Troje postanowił osobiście potwierdzić te doniesienia poprzez swoje kanały w mediach społecznościowych. Chciał tym samym uciąć plotki sugerujące zdradę z byłą żoną kosztem Poli Wiśniewskiej. Co ciekawe, wiadomość ta okazała się równie nieoczekiwana dla ich fanów, co dla własnych dzieci pary – Xaviera i Fabienne, którzy samodzielnie zorientowali się w sytuacji.

Sensacyjne doniesienia zbiegły się w czasie z początkiem nowej serii programu "Taniec z Gwiazdami", do którego zaproszono wokalistkę. Podczas specjalnego odcinka rodzinnego Mandaryna zrezygnowała z występu u boku obecnego partnera na rzecz wspólnego tańca z synem, natomiast jej sławny wybranek zajął się stroną wokalną prezentacji. Jurorzy docenili to niezwykłe przedstawienie, przyznając artystce maksymalną liczbę punktów jako pierwszej w tej edycji. Swoją opinią o słynnej parze po zakończeniu nagrań podzieliła się Julia Wieniawa.

Wieniawa szczerze o relacji Mandaryny i Wiśniewskiego

Znana z własnych, głośnych związków Julia Wieniawa podchodzi do cudzych decyzji z dużym dystansem. W rozmowie z Eską artystka podkreśliła jednak, że bardzo cieszy ją pozytywna reakcja Xaviera i Fabienne na nową sytuację życiową rodziców, których mają okazję widzieć razem po raz pierwszy, odkąd pamiętają.

Życie jest pełne zaskoczeń, a serce nie sługa! Ja nigdy takich rzeczy nie oceniam, wręcz cieszę się, że finalnie miłość wygrała. Najfajniejsze w ogóle dla mnie jest obserwowanie ich dzieci – że oni się z tego cieszą, a nie że jest to jakiś zgrzyt, wiesz, o co chodzi. Świetnie ten patchwork sobie poukładali

Aktorka nawiązała do swoich doświadczeń życia w rodzinie zrekonstruowanej. Wyznała przy tym, że z ulgą i radością przyjęła dojście do zgody pomiędzy jej własnymi rodzicami, co wcale nie było takie oczywiste.

Wiem coś o tym, bo sama jestem z pięknej, patchworkowej rodziny i moi rodzice też po latach się znowu pogodzili. Nie wrócili do siebie, ale pogodzili się i mają dobre relacje. Dla mnie, jako dla ich dziecka, to jest naprawdę przyjemność to obserwować... Wreszcie!

Julia Wieniawa mówi wprost: "Chcę być godną następczynią Tyszkiewicz"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI