Marta Wierzbicka wciąż odczuwa konsekwencje wypowiedzi sprzed kilku lat, gdy swoje piersi nazwała "wielkimi ku***mi". Mimo, iż stara się robić wszystko, by odciąć się od metki obfitego biustu, to wciąż postrzegana jest przez pryzmat piersi. Niedawno aktorka została zaproszona do Dzień Dobry TVN, gdzie wzięła udział w cyklu "Gwiazdorski przegląd prasy". Marta Wierzbicka przeglądała artykuły na temat własnej osoby, a następnie dementowała plotki. Znana z roli Oli w "Na Wspólnej" aktorka wyśmiewała również tytuły prasowe, w których specjalne wyróżnienie otrzymały jej piersi.
Niestety w dementowaniu fałszywych doniesień zaczął rozpraszać ją wzrok Marcina Prokopa. Aktorka jest odważną kobietą, więc nie miała oporu, by złajać zachowanie prezentera przed kamerami.
- Ciągle patrzysz na mój biust. Tu mam oczy - oburzyła się Wierzbicka.
Znany ze swego poczucia humoru Marcin Prokop szybko znalazł odpowiedź na te zarzuty
- Nie patrzę na Twój biust. Po prostu mam zeza rozbieżnego. Ale mnie głowa boli jak próbuję ci się w oczy patrzeć - stwierdził prowadzący Dzień Dobry TVN.
ZOBACZ: Lip Sync Battle Ustawka: kto wystąpi w nowym show? Data premiery i nazwiska uczestników