Spis treści
Rodowicz "zużywa twórczy tlen"?
Kulisy pracy z postaciami polskiej estrady budzą ogromne zainteresowanie. Niedawno Kuba Wojewódzki podzielił się w podcaście zaskakującymi doniesieniami o Maryli Rodowicz, zaznaczając, że artystka rzekomo całkowicie pochłania kreatywną energię współpracowników podczas nagrań. Dziennikarz poruszył ten wątek w rozmowie z Ralphem Kaminskim. Twórca nagrał z piosenkarką nową aranżację utworu „Nie ma jak pompa”. Piosenka trafiła na wydany w zeszłym roku album „Niech żyje bal”, który zdobył nominację do prestiżowego Fryderyka.
Oj, bardzo trudno jest. Trzeba znaleźć sposób na Marylę i ja umiem pracować z wielkimi gwiazdami, natomiast spalam się bardzo - mówił Kaminski w rozmowie.
Wspomniane wydawnictwo zawiera także wyjątkowy duet z Małgorzatą Uściłowską, znaną szerzej jako Lanberry. Wokalistka wzięła udział w odświeżeniu kultowego przeboju „Małgośka”. Goszcząc w cyklu „Gwiazdy przejmują ESKA.pl”, artystka postanowiła odpowiedzieć na sugestie Kuby Wojewódzkiego. Piosenkarka otwarcie zaznaczyła, że jej własne doświadczenia ze wspólnych sesji ze słynną gwiazdą diametralnie różnią się od przytoczonych plotek.
Lanberry stanowczo reaguje na zarzuty wobec Maryli Rodowicz
W trakcie wywiadu radiowego wokalistka przedstawiła zupełnie inny obraz sytuacji i zdementowała nieprzychylne głosy. Spotkanie z ikoną polskiej muzyki okazało się dla niej niezwykle inspirującym doświadczeniem, z którego czerpała ogromną wiedzę. Z relacji Lanberry wynika, że Maryla Rodowicz wykazała się pełnym profesjonalizmem, chętnie przyjmowała wszelkie sugestie i oddała młodszej koleżance decyzyjność w kwestii ostatecznego brzmienia nowej wersji „Małgośki”.
Mam zupełnie odwrotne [wnioski]. Całe to zaproszenie na album "Niech żyje bal" było czymś wspaniałym. Moje nastawienie w studiu było takie: "Ok, dobra, za chwilę spotkam się z legendą polskiej sceny. Chcę z tego spotkania czerpać jak najwięcej, poznać, dowiedzieć się, kim jest Maryla, złapać ją w takiej sytuacji niemedialnej". My miałyśmy wywrotowy pomysł na "Małgośkę". [...] Maryla poszła w to w ciemno. Nie potwierdzam tych plotek, nie zrobię sensacji. Ja też jestem taką gąbką na takich sesjach. Mam bardzo dużo pytań, chcę słuchać tych historii, a akurat Maryla jest taką osobą, która lubi opowiadać i jak to mówi, ma pamięć słonia, pamięta wszystko ze szczegółami. Skarbica wiedzy.