Spis treści
Kim jest Sebastian Tomala z "The Traitors:Zdrajcy"?
Sebastian Tomala to 35-letni uczestnik programu „The Traitors. Zdrajcy”, mieszkający w Warszawie. Zawodowo spełnia się jako barber, model oraz influencer. Choć jego wizerunek: tatuaże, ogolona głowa i złoty ząb budzi u innych skojarzenia z „gangsterem”, Sebastian świadomie wykorzystuje te stereotypy jako element strategii. Prywatnie jest mężem. W programie stawia na analizę zachowań i intuicję, starając się udowodnić, że pierwsze wrażenie bywa niezwykle mylne.
Sebastian z "The Traitors" zaatakowany podczas spaceru
Sebastian postanowił zorganizować specjalną akcję, kiedy to podczas 10 godzin miał wyprowadzić 27 piesków ze schroniska. Pokazywał całość na swoim Instagramie, co spowodowało, że wzrosła mu popularność. Nie spodziewał się jednak tego, że podczas jednego takiego wyprowadzanie dojdzie wręcz do rękoczynów.
- Przyszedłem z tymi psami tutaj, jakaś kobita z chłopem krążyli samochodem, zaczęli się mnie wypytywać skąd ja jestem, co ja tutaj robię. Okazało się, że córkę tutaj mają, która pracuje niedaleko. Myśleli, że ja do niej przyjechałem. Zaczęli się ze mną tutaj kłócić. Kobieta zaczęła mnie nagrywać, więc złapałem jej za ten telefon [...] normalnie walka była. Nie chcieli się do mnie odczepić. Zadzwonili po policję, więc zaraz będziemy gadać z policją - relacjonował Sebastian.
Okazało się, że kobieta podarła mu nawet kurtkę. Powiedział wprost, że nie ma zamiaru tego wszystkiego odpuścić. Policja po przyjeździe przyjęła zeznania.
- Tam są grube problemy psychiczne. Chodziło im o córkę, którą rzekomo miałem zbałamucić. A ona była pełnoletnia - tłumaczył Sebastian.
Okazało się, że rodzice dzwonili też na policję, aby... odzyskać auto od córki. Sebastian nie ukrywał swojego zdziwienia całą sytuacją. Rozmawiał nawet z córką agresorów na ten temat.
- Wydaje się spoko osobą, niestety była zawstydzona i zapłakana zachowaniem rodziców. Zakończyło się to tak, że oni tam się dalej kłócili i po którymś wyjściu, to nie było żadnych samochodów i tych ludzi. Żadnych przeprosin dla mnie - powiedział Sebastian.
Kurtkę samodzielnie oddał do krawcowej, choć Internauci głośno domagali się, aby żądał od tych ludzi zadośćuczynienia.