Znana raperka po raz pierwszy zobaczyła ojca w sądzie. "Mówił do mnie na pani"

2026-04-18 14:20

Oliwka Brazil to jedna z najpopularniejszych polskich raperek, która zazwyczaj chroni swoją prywatność i skupia się na karierze muzycznej. Tym razem artystka zrobiła wyjątek, by podzielić się niezwykle osobistą historią dotyczącą relacji z ojcem. Okazuje się, że po raz pierwszy stanęła z nim twarzą w twarz na sali rozpraw.

Oliwia Bartosiewicz, funkcjonująca w branży muzycznej pod pseudonimem Oliwka Brazil, w błyskawicznym tempie wywalczyła sobie silną pozycję na rodzimej scenie rapowej. Jej wielkie hity, w tym „Big Mommy” oraz „Kokieterka”, wyróżniają się bezkompromisowymi tekstami, ogromną pewnością siebie i charakterystycznym stylem nawijania, co szybko zjednało jej potężną rzeszę sympatyków. Media szeroko rozpisywały się także o jej imponującej przemianie wizerunkowej, a niedawno gwiazda uświetniła swoim występem galę On Air Music Awards 2026. Choć na ogół strzeże swoich spraw prywatnych, nieoczekiwanie zdecydowała się na bardzo szczere wyznanie dotyczące skomplikowanych relacji rodzinnych.

NIE PRZEGAP: Taco Hemingway musi usunąć nazwę popularnego leku z piosenki. Muzyczny świat grzmi w sprawie afery

Oliwka Brazil opowiada o spotkaniu z ojcem na sali sądowej

W rozmowie z magazynem „Glamour” młoda gwiazda rapu ujawniła wstrząsające kulisy pierwszego kontaktu ze swoim ojcem, do którego doszło dopiero w trakcie trwania procesu sądowego. Oliwka Brazil wprost przyznaje, że była to dla niej wyjątkowo bolesna sytuacja, zwłaszcza że mężczyzna zjawił się z teczką pełną dokumentów przygotowanych przeciwko niej i nie zwracał się do własnej córki po imieniu.

"To było chyba najgorsze doświadczenie w moim życiu: zobaczyć swojego tatę pierwszy raz, twarzą w twarz, w sądzie. On siedzi ze swoim adwokatem, ja naprzeciwko niego. On mówi do mnie na pani, ja do niego na pan. Przerażające" - powiedziała.

Raperka wyznaje miłość do ojca. Podziwia też mamę za samodzielne wychowanie dzieci

24-letnia artystka zaznaczyła jednak we wspomnianej rozmowie, że nie zamierza pielęgnować w sobie żalu, chociaż takie wyjście wydawałoby się najbardziej naturalne. Autorka wielu hitów wyznała wręcz, że mimo wszystko darzy swojego tatę specyficznym rodzajem miłości. Jednocześnie Oliwka wyraźnie zaznaczyła, że porzucenie partnerki z dwojgiem małych pociech jest godne potępienia, nie kryjąc przy tym ogromnego podziwu dla swojej mamy za trud włożony samodzielne wychowanie jej i jej rodzeństwa.

"Nie czuję nienawiści. Może łatwiej byłoby mi, gdybym czasami czuła, ale nie znając go, kocham go. Dał mi życie. Cieszę się, że mogę być na tym świecie. Jest moim ojcem. Mam do niego takie uczucia, których nie nazwę na pewno nienawiścią, bardziej chyba miłością, może toksyczną nawet, ale jest to miłość na pewno" - oceniła.

"Zostawić matkę z dwójką małych dzieci, to jest bardzo niesportowe zachowanie. Nie wiem, co bym zrobiła na miejscu mojej mamy. To jest tak wspaniała kobieta. Nie wiem, jak ona dała radę wychować dwójkę dzieci samotnie" - dodała.

Sonda
Którego z tych raperów cenisz sobie najbardziej?
Bletka - On Air Music Awards 2026

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki