Kora będzie miała MUZEUM. Są już pierwsze ustalenia

2019-11-14 9:30 doll
Kora Jackowska umierała w cierpieniu.
Autor: Krzemiński Jordan/Akpa Kora Jackowska umierała w cierpieniu.

Od śmierci Kory (+67 l.) minęło niecałe półtora roku. Rodzina piosenkarki robi wszystko, by pamięć o niej nie została zatarta: na rynku właśnie ukazała się książka "Miłość zaczyna się od miłości" oparta na rękopisach i notatkach gwiazdy muzyki. To jednak nie koniec, bo bliscy Kory mają kolejne plany związane z jej artystyczną spuścizną.

Nikt nie ma wątpliwości, że Kora była wyjątkową artystką, a to, co tworzyła, było, jest i będzie unikalne. Kamil Sipowicz, jej partner oraz Anna Maria Kubczak, siostra piosenkarki, od ponad roku zbierają jej notatki i osobiste przedmioty, chcąc w jakiś sposób ocalić jej pamięć.

Kora nie żyje od roku. Sipowicz: "Ciągle mi się śni. Daje mi nadzieję, że się spotkamy"

Tak wyglądały ostatnie dni Kory. Siostra opisała wzruszające chwile

W środę obydwoje gościli w "Dzień Dobry TVN", gdzie promowali książkę "Miłość zaczyna się od miłości". Sipowicz i Kubczak opowiadali, że publikacja powstała po to, by młodzi ludzie, którzy nie dorastali z muzyką Kory w latach 80., poznali, że miała "piękne duchowe życie". Na koniec rozmowy Kinga Rusin ujawniła, że w planach jest także... muzeum Kory! Pierwsze ustalenia właśnie powstają:

- Działamy, by zgromadzić wszystko to, co Kora zostawiła: muzykę, filmy, teledyski, wiersze, książki, madonny, listy, ubrania, które w tej chwili fotografuję... - potwierdził Kamil, nie zdradzając jednak, w jakiej formie miałoby powstać takie muzeum czy izba pamięci.