- Polscy politycy Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek wybrali się do Berlina na koncert hiszpańskiej gwiazdy Rosalíi.
- Politycy dali się porwać niesamowitej energii artystki, a Biedroń określił wydarzenie jako "totalny kosmos".
- Jak widać na zdjęciach obaj dobrze się bawili.
Berlin porwany przez hiszpańską gwiazdę
Berlin stał się jednym z przystanków głośnej trasy koncertowej „LUX TOUR 2026” hiszpańskiej gwiazdy Rosalíi. Artystka wystąpiła 1 maja w Uber Arena, przyciągając tłumy fanów z całej Europy. Wśród nich znaleźli się także polscy politycy, co nie umknęło uwadze mediów.
Ukochana Łukasza Litewki zabrała głos. Zrobiła to w sposób, który chwyta za serce
Na koncercie pojawili się Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek, którzy nie ukrywali zachwytu nad widowiskiem. Ich obecność szybko wzbudziła zainteresowanie – rzadko bowiem można zobaczyć polityków w tak swobodnej, prywatnej odsłonie.
„To był totalny kosmos!”
W rozmowie z „Super Expressem” Robert Biedroń nie krył emocji po występie artystki. Jego słowa pokazują, jak bardzo politycy dali się ponieść muzyce i atmosferze.
„Wspólnie z Krzysztofem daliśmy się porwać niesamowitej energii Rosalíi w Berlinie, to był totalny kosmos! Ta dziewczyna to prawdziwy wulkan wolności i nowoczesności, czyli wszystkiego, co w Europie kochamy najbardziej. Berlin po raz kolejny pokazał nam, jak pięknie jest celebrować różnorodność. Wracamy naładowani pozytywną energią i gotowi do dalszej walki o sprawy ważne!” — powiedział Biedroń.
Ta wypowiedź zaskoczyła wielu, ale jednocześnie pokazała, że dla polityków muzyka i kultura mogą być czymś więcej niż tylko rozrywką, także inspiracją do działania.
Rosalía - fenomen, który podbija europę
Koncert w Berlinie był częścią dużej europejskiej trasy Rosalíi, promującej album „LUX”. Artystka od lat uchodzi za jedną z najbardziej wpływowych postaci współczesnej sceny muzycznej, łącząc flamenco, pop i elektronikę w charakterystycznym stylu. Jej występy to nie tylko muzyka, ale i spektakl wizualny, który przyciąga uwagę fanów na całym świecie.
Jej występy przyciągają nie tylko fanów muzyki, ale także osoby ze świata kultury i polityki. Nic więc dziwnego, że również polscy politycy postanowili zobaczyć to widowisko na żywo.
Polityka kontra życie prywatne
Wyjazd do Berlina pokazał, że nawet w napiętym świecie polityki jest miejsce na chwilę oddechu. Biedroń i Śmiszek postawili na muzykę, emocje i energię tłumu. Jak widać, wrócili z tego koncertu nie tylko z wrażeniami, ale i z nową dawką motywacji. Czy zobaczymy więcej polityków na podobnych wydarzeniach? Czas pokaże.