Śnieg sypie, trzeba odśnieżać
Pogoda jest w tym roku bardzo hojna, jeśli chodzi o śnieg. Biały puch zasypuje wszystko! Mieszkańcy bloków mają łatwiej, bo nie muszą zaprzątać sobie głowy śniegiem. Ale ci, którzy muszą odśnieżać podwórka i chodniki, wiedzą, jaki to trud. Wszystkiego trzeba dopilnować samemu, nie można niczego przegapić, bo o wypadek na nieuprzątniętej powierzchni bardzo łatwo. Tu odmarznie, tam przymarznie i poprószy śnieg, więc trzeba szczególnie uważać. O porządek wokół domu doskonale dba brat cioteczny Jarosława Kaczyńskiego, który gości krewnego u siebie już od kilku ładnych tygodni.
Jana Marię Tomaszewskiego można postawić za wzór gospodarza. Bo gdy tylko zauważył świeży śnieg, od razu złapał za miotłę i zaczął zamiatać schody prowadzące do drzwi wejściowych. Wiadomo, że uprzątać śnieg należy od razu, jeszcze gdy jest świeży, wtedy jest łatwiej i człowiek aż tak bardzo się nie zmęczy. Gdy schody zostały elegancko uprzątnięte, obaj kuzyni wyszli z domu. Mogli bezpiecznie zejść, nie martwiąc się o nic. Na Jarosława Kaczyńskiego czekał już kierowca, który zawiózł polityka do pracy, czyli prosto na Nowogrodzką.
Kaczyński mieszka u krewnego, bo u siebie za ścianą ma remont
Przypomnijmy, że prezes PiS nie mieszka aktualnie u siebie na Żoliborzu, bo w budynku trwa remont i to bardzo poważny. Nowi sąsiedzi Kaczyńskiego burzą, budują, wymieniają co się da, by przyszykować sobie wygodne mieszkanie. W związku z tym, że każdy remont związany jest z hałasem i bałaganem, prezes przeniósł się do kuzyna, u którego ma ciszę i spokój. Jarosław Kaczyński przebywał zresztą także pod opieką krewnego, gdy musiał dojść do pełni sił po pobycie w szpitalu. Teraz już jednak wszystko jest dobrze i lider PiS wrócił do pracy. A w niej ma co robić, bo w Prawie i Sprawiedliwości cały czas się dzieje! Ścierają się różne frakcje, ale prezes wie, jak zaprowadzić porządek i trzymać jedność.