Noworoczna rewia mody w Sejmie
W sejmowych korytarzach znów zrobiło się kolorowo, choć dominowała klasyka i czerń. Ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz‑Bąk (42 l.) postawiła na mocny, jednolity look. Pojawiła się w czarnej, obcisłej sukience, do której dobrała czarną ramoneskę oraz wysokie, czarne buty. Stylizacja była spójna, wyrazista i zdecydowanie przyciągała uwagę.
Znacznie bardziej stonowany zestaw wybrał poseł PiS Przemysław Czarnek (49 l.). W Sejmie pojawił się w klasycznej szarej marynarce i koszuli w stalowym kolorze — bez eksperymentów, za to w eleganckim, bezpiecznym wydaniu. Jego partyjna koleżanka Anna Maria Krupka (45 l.) postawiła na kontrast: białą marynarkę zestawiła z czarnymi spodniami, tworząc minimalistyczny, ale efektowny komplet.
Przez ten remont Jarosław Kaczyński wyprowadził się z domu. Sąsiedzi burzą ściany!
W podobnej tonacji utrzymana była stylizacja posłanki KO Kingi Gajewskiej (36 l.). Polityczka wybrała czarny kostium i białą bluzkę, co dało klasyczny, sejmowy look z nutą formalnej elegancji. Z kolei posłanka Nowej Lewicy Katarzyna Kotula (49 l.) zdecydowała się na pełną czerń — od marynarki, przez spodnie, aż po buty i bluzkę. Jej stylizacja była surowa, ale konsekwentna.
Posłanka Piekarska postawiła na czerwień
Na tle tej dominującej czerni wyróżniła się Katarzyna Piekarska z KO. Do czarnych spodni dobrała welurową marynarkę w intensywnie czerwonym kolorze, która natychmiast przyciągała wzrok i dodawała energii całemu zestawowi.
Sporo zmienił w swoim wyglądzie były minister sportu Sławomir Nitras (53 l.). Odkąd zapuścił brodę, jest wręcz nie do poznania. W Sejmie pojawił się w luźniejszej, sportowej stylizacji: szarej marynarce i czarnym swetrze. Na nogach miał trekkingowe buty — wybór praktyczny przy obecnej pogodzie i nie najlepiej odśnieżonych warszawskich chodnikach.
Najbardziej kolorystycznie zaszalał jednak poseł PiS Janusz Kowalski. Polityk wybrał szeroką, dwurzędową marynarkę w zielonym odcieniu, która wyróżniała się na tle sejmowej szaro‑czerni. Być może to znak, że Kowalski już czuje zbliżającą się, choć jeszcze bardzo powoli, wiosnę.