Dopiero po pogrzebie Litewki wyszło na jaw, co zrobił on dla Marty Nawrockiej. Wyjątkowy gest

2026-05-01 16:45

Kilka dni temu odbył się pogrzeb Łukasza Litewki. Polityk został pochowany w rodzinnym Sosnowcu, a jego pogrzeb zgromadził tysiące osób, które chciały mu podziękować za jego pracę, działanie i dobre serce. Wśród żałobników nie zabrakło pary prezydenckiej, która przybyła na uroczystości wprost z Chorwacji. Po pogrzebie poruszającą historią podzieliła się fotografka pierwszej damy. Ujawniła, że Marta Nawrocka kilka miesięcy temu dostała od Łukasza Litewki wyjątkowy prezent.

Łukasz Litewka został pośmiertnie uhonorowany przez prezydenta Polski. Karol Nawrocki odznaczył młodego posła Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi w działalności publicznej i społecznej, a w czasie pogrzebu wręczył odznaczenie na ręce ojca posła Litewki. W pogrzebie wraz z prezydentem uczestniczyła też pierwsza dama. Teraz wyszło na jaw, że apaszka, którą Marta Nawrocka miała przewiązaną na torebce w kościele, była specjalnym prezentem dla niej podarowanym przez posła Łukasza Litewkę. Wszystko opowiedziała fotografka prezydentowej, Alicja Stefaniuk, która na portalu X przypomniała historię prezentu. 

Ta historia zaczyna się 3 lutego. Pałac Prezydencki. Czekałam na rozpoczęcie spotkania, gotowa wykonać fotorelację ze spotkania w sprawie patoschronisk w Polsce. Wtedy podszedł do mnie poseł Łukasz Litewka. Przedstawił się z uśmiechem, bez dystansu. I może zabrzmi to patetycznie, ale od razu dało się od niego wyczuć dobro i zauważenie drugiego człowieka - wspomniała we wpisie fotografka. 

- Tego dnia podarował Pierwszej Damie apaszkę polskiej firmy, jak się potem dowiedziałam, z symbolami polskich miast i zabytków. Od tamtej chwili często ją zakładała, jakby wysyłała cichy sygnał o wartościach, o uważności, o tym, co ważne. Zauważyłam ją także wczoraj, podczas pogrzebu. Jako gest pamięci i hołd dla posła Łukasza Litewki. Dla mnie, fotografa, ważne są nie tylko zdjęcia, ale także to, co dzieje się między kadrami, dlatego postanowiłam opowiedzieć Wam tę historię - przekazała Alicja Stefaniuk. Faktycznie, w sieci można znaleźć zdjęcia, na których widać, że Marta Nawrocka ma na sobie wspomnianą apaszkę. To apaszka polskiej firmy z Katowic.

Taki gest Litewki, czyli to, że wręczył jej podarunek, z pewnością był ważny dla pierwszej damy. Warto też przypomnieć, że gdy jakiś czas temu na Nawrocką spadła potężna krytyka za wywiad, którego udzieliła w TVN24, to właśnie Łukasz Litewka wziął ją w obronę. - Miałem możliwość poznać i porozmawiać z Martą Nawrocką, odbieram ją jako osobę, która jest ciepła i serdeczna. Nie zazdroszczę jej, praktycznie z dnia na dzień musiała zostawić swoje „stare życie” i wejść w zupełnie inne, nieznane dotąd otoczenie - napisał wówczas. Zwrócił też uwagę na to, że Nawrocka to osoba autentyczna, otwartą, która nie szuka kłótni i walki politycznej, a chce łączyć ludzi. Jego zdaniem jest w tym naturalna: - (...) widzę dobre intencje i nie udawanie kogoś, kim nie jest. Co więcej, jak przyznał wtedy, sam mocno oberwał właśnie za to, że wsparł Martę Nawrocką. 

Jak czytamy w opisie apaszki, nadruk na niej przedstawia zabytki i symbole Polski: - Kolorystyczna mieszanka bieli, mocnej czerwieni i granatu sprawia, że ta apaszka jest nie tylko piękna w całości, ale również wszechstronna i łatwa do połączenia z wszelkiego rodzaju stylizacjami po zawiązaniu. Aby jak najlepiej oddać kolory, nadrukowaliśmy ilustrację na naturalnym jedwabiu. 

Tłumy pożegnały Łukasza Litewkę

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki