Ekspert przeanalizował wystąpienie Marty Nawrockiej. Zwrócił uwagę na jej ręce

2026-03-25 19:58

Marta Nawrocka, reprezentująca Polskę na międzynarodowym szczycie zainicjowanym przez Melanię Trump, znalazła się w centrum uwagi. Jej wystąpienie zostało poddane analizie przez Mirosława Oczkosia, eksperta od mowy ciała, który w rozmowie z Plejadą ocenił kluczowe aspekty jej prezentacji, wskazując zarówno na mocne strony, jak i drobne niedociągnięcia. Zwrócił on uwagę na gest, który pojawił się tuż po zakończeniu przemówienia, sugerując, że wystąpienie kosztowało ją sporo nerwów, mimo że nie było to widoczne na pierwszy rzut oka.

Marta Nawrocka zabrała głos w Waszyngtonie

i

Autor: AP Photo/Jacquelyn Martin/ Associated Press
  • Marta Nawrocka wzięła udział w międzynarodowym szczycie w Waszyngtonie, zainicjowanym przez Melanię Trump.
  • Ekspert od mowy ciała, Mirosław Oczkoś, ocenił wystąpienie Marty Nawrockiej, wskazując na pewne niedociągnięcia, takie jak trzymanie rąk pod stołem i ograniczony kontakt wzrokowy.
  • Mimo drobnych niedociągnięć w mowie ciała, Oczkoś uznał wystąpienie za "dobre".

W Waszyngtonie zakończył się drugi dzień międzynarodowego szczytu, którego inicjatorką była Melania Trump. Spotkania odbywały się zarówno w Departamencie Stanu, jak i w rezydencji prezydenta USA, gromadząc przedstawicieli różnych państw. Wśród uczestników znalazła się również delegacja z Polski, na czele z Martą Nawrocką. Głównym celem szczytu było poszukiwanie wspólnych rozwiązań na rzecz ochrony dzieci w świecie coraz bardziej zdominowanym przez nowe technologie, w odpowiedzi na zaproszenie Białego Domu.

Drugiego dnia obrady przeniosły się do Białego Domu, gdzie odbyła się dyskusja. Przedstawiciele państw wymieniali się doświadczeniami i deklarowali gotowość do współpracy na rzecz ochrony dzieci w cyfrowej rzeczywistości. W dyskusji głos zabrała również Marta Nawrocka.

Analiza Mirosława Oczkosia

Mirosław Oczkoś, ekspert od mowy ciała, w rozmowie z Plejadą ocenił wystąpienie Marty Nawrockiej, wskazując na najważniejsze aspekty i jednocześnie zauważając pewne niedociągnięcia.

- Z elementów mowy ciała za stołem można ocenić cztery elementy: wygląd i ubiór, kontakt wzrokowy, mimikę twarzy i postawę ciała. Co ważne, ręce pod stołem u pani Marty Nawrockiej to mimo wszystko pewne niedociągnięcie. Ręce powinny być tak, jak u Melanii Trump, na stole, widoczne podczas mówienia - powiedział.

Ekspert zauważył, że ręce powinny być oparte na stole między łokciem a dłońmi.

- Schowane dłonie pod stołem świadczą o niepewności. Pokazują, że dla bezpieczeństwa lepiej się czuje z tym, jak są schowane. To też źle wygląda. Dłonie nawet na siedząco powinny trochę pracować. Oczywiście dużo mniej niż na stojąco - wyjaśnił.

Marta Nawrocka olśniewała w Waszyngtonie. Postawiła na ponadczasowa klasykę

Mirosław Oczkoś zwrócił również uwagę na ograniczony kontakt wzrokowy Marty Nawrockiej z odbiorcami, co było spowodowane odczytywaniem przemowy.

- Można byłoby częściej mieć podniesioną głowę, ale to jest kwestia obycia i tremy. Widziałem później, że pani Marta Nawrocka popijała wodę po wystąpieniu, czyli kosztowało ją to sporo nerwów, których nie było widać. Wystąpienie było dobre, bo krótkie - podsumował ekspert.

W naszej galerii zobaczysz Martę Nawrocką w Waszyngtonie:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki